Tablice rejestracyjne z napisem RKS. Dlaczego blachy z Kosowa wywołują kontrowersje?

Sytuacja w nieuznawanej przez część krajów Republice Kosowa jest coraz bardziej napięta. Pretekstem do budowania sporu stał się obowiązek wymiany tablic rejestracyjnych na samochodach. Przyglądamy się im z bliska.

Jeśli nie podróżujecie intensywnie po Bałkanach, pewnie nigdy nie widzieliście tablic rejestracyjnych z literami RKS. Tak oznaczone są rejestracje z Republiki Kosowa proklamowanej w 2008 r. W 2012 r. rząd Kosowa wprowadził nowy obowiązujący wzór tablic rejestracyjnych. Wielu mieszkańców nie wymieniło ich do tej pory. Nie bez powodu.

Więcej motoryzacyjnych ciekawostek znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Problem w tym, że niepodległość Kosowa nie jest uznawana przez część krajów, m.in. Serbię i Rosję, a "nowe" tablice do tej pory nie są obowiązkowe. Kosowo to terytorium sporne, do którego Serbia rości sobie prawa, ponieważ mieszka tam ponad 10 tys. przedstawicieli tej grupy etnicznej. Do tej pory porządku w Kosowie pilnują siły KFOR.

Ostatnio siły pokojowe NATO, które stacjonują na terytorium Kosowa, zostały postawione na nogi. W tej chwili trudno sprawdzić, które z doniesień są prawdziwe, a które wymyślone przez prorosyjskich trolli, ale jedno jest pewne: rośnie napięcie na kosowsko-serbskiej granicy, a jednym z powodów jest zbliżający się termin obowiązkowej wymiany tablic na nowe z napisem RKS umieszczonym na niebieskim pasku z lewej strony.

Pijany kierowca w dostawczym Fiacie DucatoMandaty na 5000 zł i sprawa w sądzie. 29-latek odpowie za karygodne błędy

Taki obowiązek ma być wprowadzony 1 października 2022 r., ale już dziś, 1 sierpnia miał się rozpocząć 60-dniowy okres przejściowy, w czasie którego obywatele Kosowa nie będą karani za jego niedopełnienie. Dziś wiadomo, że został odroczony o kolejny miesiąc, ale to niewiele zmienia. Problem w tym, że wielu mieszkających w Kosowie Serbów w ogóle nie chce tego robić. Symboliczna niechęć do wymiany "blach" to wyraz dążeń separatystycznych, którym przyklaskują serbskie władze.

Jak wyglądają tablice rejestracyjne z Kosowa, które budzą tak duże kontrowersje. Z lewej strony można na nich zobaczyć oznaczenie kraju — litery RKS są skrótem od Republiki Kosowa. Później widać dwucyfrową liczbę, która jest kodem jednego z siedmiu regionów statystycznych Kosowa. Po numerze można poznać, gdzie został zarejestrowany samochód:

  • 01 - Prisztina
  • 02 - Mitrowica
  • 03 - Pec
  • 04 - Prizren
  • 05 - Ferizaj
  • 06 - Gnjilane
  • 07 - Gjakova

Za liczbą oznaczającą region statystyczny na tablicy rejestracyjnej jest umieszczony herb Kosowa, a potem następny liczby oraz litery przypisywane losowo kolejnym rejestrowanym autom.

Wzór tablic rejestracyjnych z Kosowa (RKS)Wzór tablic rejestracyjnych z Kosowa (RKS) fot. ministerstwo transportu Kosowa

Sześć gwiazdek w herbie Kosowa na tablicy rejestracyjnej. Co oznaczają?

Herbowi kraju zaprojektowanemu przez Muhamera Ibrahimiego warto przyjrzeć się dokładniej, bo jest częściowym wyjaśnieniem problemu. Widać na nim kształt granic oraz sześć gwiazdek. Symbolizują dominujące w Kosowie grupy etniczne: Albańczyków, Serbów, Goranów, Bośniaków, Turków i Romów.

Przeważająca większość z dwóch milionów mieszkańców to Albańczycy (ok. 1,8 mln), ale drugą najliczebniejszą grupą są właśnie Serbowie (ok. 120 tys.). Udział pozostałych grup etnicznych w ludności Kosowa w przypadku każdej z nich wynosi około jednego procenta.

Gwiazdki w herbie Kosowa umieszczonym na tablicy rejestracyjnej tego kraju są najlepszym dowodem, że pochodzenie etniczne wymienionych grup nie jest problemem dla administracji Republiki Kosowa. Wymiana tablic to pretekst, który pozwala podsycać napięcie w północnych gminach Kosowa zamieszkałych przede wszystkim przez Serbów.

Najprawdopodobniej stoją za tym służby wywiadowcze Rosji, które liczą, że zachęcona sytuacją Serbia podejmie próbę przejęcia terenów, do których rości sobie prawa, a nawet zajęcia całego terytorium Kosowa. Destabilizacja sytuacji na Bałkanach jest z wielu powodów korzystna dla Rosji i od lat stanowi cel jej polityki zagranicznej.

Więcej o: