Norwedzy alarmują! Eko-opony zmniejszają zużycie paliwa, ale mogą być niebezpieczne

Coraz więcej kierowców decyduje się na ekologiczne opony w samochodach. Wszystko w imię coraz niższego zużycia paliwa. Cel jak najbardziej szlachetny, ale warto mieć świadomość, że istnieje druga strona medalu. Takie rozwiązanie ma sporo istotnych wad.

Słaba przyczepność, duże ryzyko poślizgu na mokrej nawierzchni oraz długa droga hamowania – brzmi jak podsumowanie testu tanich chińskich opon samochodowych. Otóż tym razem sprawa dotyczy ekologicznych opon do samochodów, które charakteryzują się niskim oporem toczenia.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Norweski serwis motor.no alarmuje, że cena za ekologiczną jazdę wymaga zbyt wielu kompromisów w kwestiach bezpieczeństwa. Ekologiczne i energooszczędne opony mają bowiem wiele wad, które uwidoczniły się w teście porównawczym przeprowadzonym przez redakcję.

Dziennikarze przygotowali test na specjalnie przygotowanym torze, gdzie produkty najbardziej renomowanych marek wypadły bardzo blado. Sprawa dotyczy m.in. ekologicznych opon marki Continental, Michelin czy Nokian, które zestawiono z konwencjonalnymi odpowiednikami, których produkcja nie jest tak bardzo przyjazna dla środowiska, a opory toczenia nie są priorytetem przy projektowaniu bieżnika.

Zobacz wideo

Pod lupę wzięto popularny rozmiar 205/55 R16 montowany w samochodach kompaktowych, takich jak Volkswagen Golf, Skoda Octavia, Honda Civic czy Ford Focus. Okazało się, że różnice są naprawdę duże.

Przekrój marek i modeli w teście był spory - od uznanych, światowych koncernów aż po turecką markę Petlas. W kategorii EKO przetestowano modele Continental EcoContact 6, Michelin e.Primacy oraz Nokian Hakka Green 3. Natomiast wśród „tradycyjnych" sprawdzono Bridgestone Turanza T005, Continental PremiumContact 6, Goodyear EfficientGrip Performance 2, Michelin Primacy 4 oraz Nokian Hakka Blue 3 i Toyo Proxes Comfory. Najtańszymi oponami wykorzystanymi w porównaniu był zestaw Petlas Imperial PT515.

Jak łatwo się domyślić – najgorszy wynik w teście zaliczył turecki zestaw marki Petlas – zdobył 40 punktów. Co ciekawe, niewiele lepsze okazały się produkty uznanych marek z kategorii EKO. Samochody testowe ubrany w opony Continental EcoContact (57 punktów) i Michelin e.Primacy (48 punktów) wypadł z drogi jadąc po zalanym łuku.

Nie jest to najlepsza rekomendacja dla tak doświadczonych marek. Norwescy dziennikarze poinformowali, że w ciągu ostatnich czterech lat nigdy nie zdarzyło się, żeby podczas testów opon doszło do utraty przyczepności na zakręcie. To bardzo znamienny komunikat.

Opony o niskich oporach toczenia charakteryzują się również bardzo długą drogą hamowania. Podczas prób przeprowadzanych na torze Mireval testowany Volkswagen Golf osiągał różnice w drodze hamowania wynoszące dwie długości samochodu. W prawdziwych warunkach drogowych takie hamowanie zakończyłoby się stłuczką lub poważną kolizją.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.