Kierowca zawsze musi wpuścić autobus. Na pewno? Ważne są dwa warunki

Autobus wyjeżdżający z przystanku nie zawsze ma pierwszeństwo. Tyle że faktu tego nie warto nadużywać. Bo różnica między uzyskaniem pierwszeństwa a jego brakiem jest dość płynna. Kierujący samochodem nie zawsze się zatem wybroni.

Więcej porad związanych z przepisami o ruchu drogowym znajdziecie również w serwisie Gazeta.pl.

Pytanie na dziś brzmi: czy autobus wyjeżdżający z przystanku i sygnalizujący ten manewr ma pierwszeństwo? No i... jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Czasami ma, a czasami nie. Aby poznać konkretne przypadki, najlepiej zajrzeć do przepisów. I zaraz to właśnie zrobimy.

Zobacz wideo Pijany 30-latek uderzył samochodem w autobus, a przy próbie ucieczki wpadł na wysepkę

Autobus wyjeżdżający z przystanku. Co mówią przepisy?

Kwestię pierwszeństwa autobusu wyjeżdżającego z przystanku reguluje art. 18 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Ust. 1 ujęty w tym zapisie określa na początek obowiązek kierujących innym pojazdem. Wskazuje on, że "kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu". Tyle że taka interpretacja nadal nie jest pełna.

Żeby uzyskać pierwszeństwo kierowca autobusu musi...

Ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 18 określa też dwa obowiązki, które musi wypełnić kierujący autobusem lub trolejbusem, aby to pierwszeństwo uzyskać. A mowa o:

  • sygnalizowaniu kierunkowskazem zamiaru zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię,
  • upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Na niewielkiej lawecie ciągnął 12-tonowy autobus. Takie rzeczy dzieją się nie tylko w PolsceCiągnął na lawecie 12-tonowy autobus. Takie rzeczy nie tylko w Polsce

Kiedy autobus ma pierwszeństwo, a kiedy nie? Konkretne przypadki.

Powyższe warunki oznaczają mniej więcej tyle, że autobus nie może wjechać na drogę bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. W takim przypadku nie ma pierwszeństwa, a pierwszeństwo wymusza. Jeżeli zatem dojdzie do kolizji, to kierujący autobusem będzie jej winny. Autobus nie może wyjechać też na drogę w sytuacji, w której pojazd porusza się dość szybko i aby wpuścić go na jezdnię, konieczne stałoby się awaryjne hamowanie zagrażające np. zderzeniem kilku aut.

Kluczowe oczywiście jest też miejsce, w którym autobus wyjeżdża z przystaniu. I wspominaliśmy o tym w akapicie drugim, omawiając obowiązki kierowców. Art. 18 ustawy Prawo o ruchu drogowym odnosi się wyłącznie do TERENU ZABUDOWANEGO. Poza obszarem zabudowanym staje się martwy.

Warto pamiętać o tym, że różnica między pierwszeństwem autobusu a jego brakiem jest mocno płynna. Zawsze gdy jest taka możliwość, warto zatem wpuścić przed siebie środek transportu miejskiego. To niewiele kosztuje...

Kierowca nie ustąpił pierwszeństwa? Mandat do 3000 zł!

Nieustąpienie pierwszeństwa autobusowi, który spełnił powyższe dwa warunki, stanowi wykroczenie. Tyle że nie ma ono swojego zapisu w taryfikatorze. Skutek? Kara będzie wlepiona z tytułu art. 97 Kodeksu wykroczeń. Wykroczenie przeciwko innym przepisom oznacza grzywnę wynoszącą od 20 do 3000 zł. W sytuacji, w której kierujący autobusem wymusi pierwszeństwo, może zostać oskarżony o spowodowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. To oznacza 1000 zł mandatu i 6 punktów karnych.

Więcej o: