Volkswagen ma dość. Zacznie produkować swoje chipy

Volkswagen, a właściwie Cariad będzie produkować własne chipy do swoich samochodów, aby nie było powtórki z problemami dostaw.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Ostatnio dużo się słyszy o Cariad, czyli firmie zależnej od Grupy Volkswagena. Niestety w ostatnim czasie informacje, które dotyczą tego ramienia niemieckiego koncernu dotyczą opóźnień w przygotowaniu oprogramowania dla elektrycznych samochodów grupy w tym Porsche, Bentleya i Audi.

Zobacz wideo Tak powstaje nowa generacja legendy. Zaglądamy do fabryki VW ID. Buzz

Teraz jednak pojawiła się pozytywniejsza informacja. Otóż Cariad, który odpowiedzialny jest za tworzenie systemów i całego oprogramowania dla pojazdów z Grupy Volkswagena chce rozwiązać problem zerwanych łańcuchów dostaw półprzewodników. Chce produkować chipy, które będą montowane w ich pojazdach, a w tym celu nawiązano współpracę z firmą STMicroelectronics.

Tworzone wspólnie chipy będą wchodziły w skład półprzewodników Stellar. Czyli tych, które były wykorzystywane dotychczas przez Volkswagena. Produkować je będzie Taiwan Semiconductor Manufacturing Company.

Pomysł na produkowanie własnych półprzewodników jest całkiem rozsądnym posunięciem. Problemy z dostępnością chipów bardzo spowolniły segment motoryzacji, przez co klienci muszą czekać długie miesiące na odbiór swoich samochodów. To działanie ma zapobiec w przyszłości takim efektom.

Volkswagen ID.5Dzięki aplikacji podejrzysz co się dzieje z autem i uruchomisz funkcje z dowolnego miejsca

To nie koniec wiadomości dotyczących Cariad. Otóż jakiś czas temu (dokładniej mówiąc w maju) nawiązali współpracę z firmą Qualcomm. To partnerstwo ma na celu tworzenie technologii i jej rozwijanie w zakresie autonomicznej jazdy. Zatem koncern chce dostarczać nie tylko samochody, ale również oprogramowanie do jazdy autonomicznej, a w tym przypadku ma osiągnąć poziom czwarty. Volkswagen dąży do wprowadzenia ujednoliconego oprogramowania w ramach projektu Trinity.

Jak zatem widać Volkswagen stawia na technologię. Ważne, żeby teraz udało im się ze wszystkim wyrobić, ale już wiadomo, że niektóre projekty zaliczą kilkumiesięczne opóźnienia.

Więcej o: