Kradzież w białych... skarpetkach. Dzieci ukradły sportowego SUV-a

Policjanci z Kutna zatrzymali czwórkę nieletnich w wieku od 13 do 16 lat, odpowiedzialnych za kradzież Cupry Formentor. 13-letni kierowca w chwili zatrzymania miał na rękach skarpetki. Wesoła gromadka została osadzona w Izbie Dziecka. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Policja na co dzień mierzy się z różnego rodzaju, często zaskakującymi, przestępstwami. W omawianym przypadku nie tyle, ile sam występek, ale jego sprawcy musieli wprawić w osłupienie funkcjonariuszy. Okazała się nimi czwórka dzieci.

Groteskowe zdarzenie wydarzyło się w Kutnie. Około godziny 23 policjanci otrzymali zgłoszenie od właściciela pojazdu, który przekazał, że jego żona widziała z okna, jak grupka nastolatków kradnie z osiedlowego parkingu jego samochód.

Kradzież nie sprawiła złodziejom szczególnego wysiłku

Nieletni przestępcy mieli bardzo ułatwione zadanie. Podczas rozmowy z dyżurnym policji mężczyzna przyznał się, że tego samego dnia zgubił kluczyki, które najwidoczniej wpadły w ręce złodziei.

Dzięki systemowi GPS właścicielowi udało się szybko namierzyć pojazd, przekazując stale aktualne namiary funkcjonariuszom. Po chwili wysłano we wskazany obszar patrole, które z łatwością zlokalizowały skradzionego Formentora. Złodziejom udało się dojechać do oddalonej od centrum Kutna o niecałe 20 km wsi Grodno.

Kradzież w białych... skarpetkach?!

Po zatrzymaniu samochodu do kontroli policjanci zastali za kierownicą 13-latka. Najwidoczniej, chcąc nie pozostawić śladów, w komiczny sposób naśladował metody zaczerpnięte z filmów sensacyjnych. Młodziutki przestępca miał bowiem na rękach założone skarpetki.

Towarzystwa kierowcy dotrzymywała trójka nastolatków w wieku od 13 do 16 lat. Podczas przeszukiwania kieszeni jednego z nich odnaleziono kluczyki do auta. Nadal nie wiadomo, czemu służyć miało ukrywanie ich przed policjantami.

Los młodzieńców w rękach sądu rodzinnego

Pojazd został już zwrócony prawowitemu właścicielowi. Policja nie podaje informacji na temat potencjalnych uszkodzeń, którym mogła ulec skradziona Cupra. Nastolatkowie po zatrzymaniu trafili do policyjnej izby dziecka. O konsekwencjach ich czynu zadecyduje sąd rodzinny.

Zgodnie z zapisami prawnymi młodzi złodzieje dopuścili się kradzieży przedmiotu o wartości przekraczającej 500 zł, który uznawany jest za czyn opisywany w art. 278 § 1 Kodeksu karnego. W przypadku pełnoletności oskarżonych groziłoby to karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Jednak ze względu na przekroczenie przez nich wieku 13 lat i nieprzekroczenia 17 lat, sąd przeważnie stosuje środki poprawcze lub wychowawcze, takie jak ustanowienie nadzoru kuratora, umieszczenie w zakładzie poprawczym, itp. Jest to przewidziane przez Ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.