Kradzionym Lexusem chciał wjechać z Ukrainy do Polski

Luksusowy SUV o szacunkowej wartości 60 tys. zł został odzyskany w Hrebennem. Funkcjonariusze Straży Granicznej odkryli, że Lexus LX pochodzi z przestępstwa.

Ujawnianie samochodów pochodzących z przestępczego procederu to chleb powszedni w pracy funkcjonariuszy Straży Granicznej. Kolejne auto z nielegalnego źródła wyłapali mundurowi z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Podejrzenie wzbudził biały Lexus LX z przełomu XX i XXI wieku, napędzany benzynowym silnikiem V8 (model ten był produkowany w latach 1998–2007).

Sytuacja ta miała miejsce w środę 13 lipca. Na terenie drogowego przejścia granicznego w Hrebennem, na kierunku wjazdowym do Polski, mundurowi przerwali podróż 39-letniemu obywatelowi Ukrainy. Mężczyzna prowadzący terenówkę marki Lexus, próbował opuścić terytorium swojego kraju i przedostać się do Polski.

Podczas prowadzonych czynności kontrolnych mających na celu ustalenie pochodzenia pojazdu, funkcjonariusze odkryli, że Lexus LX jest poszukiwany jako utracony na terytorium Ukrainy. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze i przekazano do dalszych czynności funkcjonariuszom Policji. Pojazd został zabezpieczony przez strażników granicznych na służbowym parkingu.

Od początku 2022 roku funkcjonariusze tylko z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, odzyskali różnego rodzaju pojazdy o łącznej wartości prawie 7 mln zł.

Samochody marki Lexus są dla złodziei bardzo łakomym kąskiem. Szczególnie często dochodzi do kradzieży nowszych modeli z napędem hybrydowym, które z roku na rok biją rekordy popularności i są poszukiwane na rynku wtórnym. W przypadku takich pojazdów najczęściej są one rozbierane na części, które trafiają potem do obiegu.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.