Ukradli sportowe samochody metodą "na lawetę". Wpadli już następnego dnia

Już dzień po kradzieży sportowych samochodów, które wywieziono z posesji metodą "na lawetę", poznańscy policjanci ustalili i zatrzymali trzech mężczyzn mających związek ze sprawą.

Sposób kradzieży pojazdów "na lawetę" nie jest nowy. Złodzieje sprytnie typują auta przeróżnych klas i marek, które na przykład od jakiegoś czasu nie są używane, udają pomoc drogową i odjeżdżają z łupem na lawecie. Przestępcy stosując taką metodę potrafią zabierać z parkingów oraz posesji cudze auta bez wzbudzania podejrzeń. Później zwykle następuje demontaż, a części trafiają na handel.

Policjanci z Poznania poinformowali o złapaniu trzech mężczyzn mających związek z kradzieżami samochodów. Funkcjonariusze w dniu 22 czerwca otrzymali zgłoszenie od właściciela jednej z firm działających na terenie powiatu średzkiego o tym, że z parkingu zginęły trzy pojazdy. Śledczy zajęli się tą sprawą i w krótkim czasie ustalili podejrzanych o związek z tymi przestępstwami. Już kolejnego dnia dokonano ich zatrzymania.

Zobacz wideo

Z komunikatu prasowego dowiadujemy się, że sprawcy przecięli kłódkę zabezpieczającą bramę wjazdową na plac firmy i wjechali na jej teren. Przy wykorzystaniu lawety ukradli trzy niesprawne samochody, wśród których znajdowało się Porsche Boxster oraz BMW M3.

Przestępcy swój łup ukryli w jednym z warsztatów samochodowych na terenie gm. Kórnik. To tam, dwóch z nich już kolejnego dnia namierzyli i zatrzymali poznańscy policjanci. W warsztacie policjanci znaleźli zdekompletowane pojazdy, które zostały poddane oględzinom przez policyjnych techników, a następnie zabezpieczone.

Toyota Land Cruiser odzyskana w DorohuskuLuksusowa Toyota odnalazła się w Dorohusku. Za kierownicą obywatelka Ukrainy

32 i 37-latek usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniami do pojazdów. Pierwszy – decyzją prokuratora został oddany pod dozór policyjny, drugi otrzymał poręczenie majątkowe. Grozi im do 10 lat więzienia. Trzeci mężczyzna został zatrzymany kilka godzin później w rejonie Nowego Miasta w Poznaniu. 44-latek mający związek z przestępczą działalnością usłyszał zarzut paserstwa, który zgodnie z kodeksem zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o: