Badanie techniczne pojazdu. Zmiany dokumentów, nowy element do sprawdzania i zmiany nazwy

Badanie techniczne pojazdu jest obowiązkowe. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt zmian, który przewiduje implementację unijnych przepisów w tym zakresie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Badanie techniczne pojazdu jest obowiązkowe i bardzo ważne z perspektywy bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt przepisów, które wprowadzą przepisy unijne do polskiego prawa. Głównie chodzi o zakres badania i sposobu przeprowadzania, a także zmian wzorów dokumentów stosowanych podczas badania. Teraz projekt przeszedł do konsultacji publicznych i uzgodnień.

Zobacz wideo Tak może wyglądać wózek dziecięcy przyszłości. Prototyp pomaga w kampanii dotyczącej bezpieczeństwa

Główną zmianą jest sprawdzenie prawidłowego działania systemu eCall. Jest to system, który jest obowiązkowy we wszystkich nowych samochodach wyprodukowanych od 31 marca 2018 r. Diagnosta będzie miał obowiązek sprawdzenia systemu opartego o numer awaryjny 112.

System eCall homologowanych przed 31 marca 2018 r. może być zainstalowany na zasadzie dobrowolności. Ogólnie polega on na tym, że po wciśnięciu przycisku nasza pozycja jest wysyłana pod numer 112 i przekazywana do odpowiednich służb. System eCall może również zadziałać automatycznie bez ingerencji człowieka w uruchomienie podczas wypadku. Czujniki odpowiedzialne za poduszki powietrzne lub czujniki przeciążenia same uruchamiają eCall.

Zmiany głównie dotyczą samochodów z kategorii M1 i N1. Pierwszy z nich to pojazdy do przewożenia osób i ich bagaży, o łącznej liczbie miejsc nie większej niż osiem, o wadze do 3,5 t. Druga kategoria to pojazdy również do 3,5 t., ale przeznaczone wyłącznie do przewożenia ładunków.

Zmianom ulegnie również nomenklatura. Usterki istotne zostaną przemianowane na poważne, a stwarzające zagrożenie na niebezpieczne. Poza tym każdy typ usterki zostanie oznaczony kodem, tak aby diagnosta nie miał problemu z określeniem z jaką ma do czynienia – drobną, poważną czy niebezpieczną.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.