Jak sobie radzić z upałem w aucie bez klimatyzacji? Spytaj swojego dziadka

Samochód bez klimatyzacji wcale nie jest reliktem przeszłości. Takie auta nadal są użytkowane. Jak radzić sobie z upałem? Nasi dziadkowie mieli kilka opatentowanych metod. Zaraz opowiemy o każdej z nich.

Kolejne porady związane z letnią eksploatacją samochodu znajdziesz w serwisie Gazeta.pl.

Dziś ciężko jest znaleźć fabrycznie nowy samochód, który nie posiada klimatyzacji na liście wyposażenia standardowego. Nie zawsze jednak tak było. Dowód? Na rynku wtórnym nadal nie brakuje aut, które schładzacza nie posiadają. W popularnym serwisie z ogłoszeniami jest ich jakieś 18 proc. To raz. Dwa czasami klimatyzacja w samochodzie jest, ale... nie działa. Uległa awarii. Jak radzić sobie w takiej sytuacji w czasie upału?

Zobacz wideo Motocyklista pędził 152 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h

Jest upał? Najpierw przewietrz wnętrze, potem otwórz okna

Problem z upałami i podróżowaniem samochodem jest taki, że w pełnym słońcu w kabinie pasażerskiej może być nawet 60 czy 70 stopni Celsjusza. I choć przebywanie w takiej temperaturze brzmi jak wyrok, nasi dziadkowie mieli kilka sposobów na zaznanie ulgi. A pierwszym jest wietrzenie wnętrza. Po dotarciu do samochodu i przed ruszeniem z miejsca, warto otworzyć w pojeździe wszystkie drzwi. To niejako sprawi, że upał uwięziony w kabinie zostanie uwolniony.

Zabieg obniży temperaturę uwięzioną w aucie nawet o kilkanaście stopni. Poza tym zainicjuje wymianę powietrza.

Wentylowanie samochodu należy też kontynuować przez pierwsze minuty jazdy. W tym celu najlepiej odpalić dmuchawę z maksymalną mocą, a jednocześnie otworzyć część szyb. Lepiej jednak żeby były to np. szyby w tylnych drzwiach. Dzięki temu kierowca uniknie przeciągu. A przeciąg nawet przy takim upale potrafi przeziębić.

Tych rzeczy nie zostawiaj w aucie podczas upałów. Skutki mogą być opłakane (zdjęcia ilustracyjne)Nigdy nie zostawiaj tych rzeczy w aucie, gdy jest upał. Butelka z wodą jest na szczycie listy

Naucz się parkować samochód. Wskazówka numer dwa

Sposobem numer dwa jest... umiejętne parkowanie samochodu. Auto najlepiej zostawiać w miejscach zacienionych, ewentualnie ustawiać je tyłem do słońca – bo najwięcej ciepła dostaje się przez przednią szybę. W takim przypadku kabina pasażerska nagrzeje się w mniejszym stopniu podczas postoju. Dobrym pomysłem jest też blokowanie dostępu do kabiny pasażerskiej promieniom UV. Odpowiadać może za to chociażby przyciemnienie szyb lub zastosowanie osłony przeciwsłonecznej.

Osłony na przednią szybę kosztują już 15 - 20 zł. I przynoszą one kierowcy szereg zalet. Po pierwsze blokują dostęp promieni słonecznych do wnętrza. Po drugie sprawiają, że nie nagrzewa się ani kokpit, ani kierownica, ani fotele przednie. Po trzecie ograniczając dostępu promieni słonecznych osłony opóźniają proces starzenia się plastików.

A może dobrym pomysłem jest samochodowy wentylator?

Czy dobrym pomysłem jest np. zakup wentylatora samochodowego? Urządzenia tego typu można spotkać na działach akcesoryjnych chociażby w popularnych marketach. Tyle że ich skuteczność jest raczej wątpliwa. Bo w przeciwieństwie do wentylatorów stosowanych w domach, mają niewielką moc (są w końcu wpinane do gniazda zapalniczki). Głównym efektem ich działania jest zatem hałas, nie ulga podczas jazdy w upalną pogodę.

Więcej o: