Nieobliczalny żywioł niszczy garaż pełen luksusowych aut. Straty wynoszą miliony

Woda to nieobliczalny żywioł. Przekonał się o tym pewien właściciel kolekcji luksusowych samochodów. Jego garaż został kompletnie zalany, a zniszczeniu uległy wyjątkowe samochody takich marek, jak Rolls-Royce, Ferrari czy Mercedes.

Na początku miesiąca przez Florydę przetoczyły się burze, które w lokalnych mediach były opisywane jako niebezpieczne i „zagrażające życiu". Z powodu obfitych opadów deszczu doszło do kilku powodzi i podtopień na terenie całego stanu. Jednym ze zniszczonych miejsc jest garaż, w którym znajdowało się mnóstwo luksusowych pojazdów.

Więcej ciekawostek na temat motoryzacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na Instagramie pojawił się film pokazujący, jak wygląda kolekcja luksusowych limuzyn i supersamochodów po przejściu żywiołu. W garażu, z którego jest wypompowywana woda, znalazły się wyjątkowe samochody: Rolls-Royce Cullinan, Corvette, Ferrari, Mercedes AMG GT, a nawet dość rzadko spotykany Plymouth Prowler.

Skala uszkodzeń w sytuacjach nie została jeszcze oszacowana, ale całość wygląda tragicznie. Po ilości zabrudzeń znajdujących się w garażu można przypuszczać, że poziom wody był tak wysoki, że niektóre samochody przemieściły się. Mercedes AMG GT wygląda, jakby został zawieszony na betonowej przegrodzie.

Zobacz wideo Nowe czy używane? My pytamy, Polacy odpowiadają

Poziom wody w niektórych miastach był bardzo wysoki, co potwierdza inny film opublikowany w sieci. Możemy zobaczyć, jak Corvette C8 przejeżdża przez wielką kałużę wodę, która sięga prawie do przedniej szyby. Co ciekawe, samochód przejeżdża przez to miejsce nie uszkadzając silnika. Kierowca miał sporo szczęścia, że układ dolotowy nie zassał wody.

DLOSZZalane auto po nawałnicy. Co robić? Najpierw zerknąć w prognozę pogody

Można się jednak spodziewać, że całe jego wnętrze będzie przemoczone do ostatniej nitki, a problemy z elektroniką i korozją mogą się pojawić dopiero za jakiś czas.

 

Powódź na Florydzie to efekt burzy okrzykniętej przydomkiem "Alex". To były pierwsze tak ulewne deszcze i mocne porywy wiatru (do 64 km/h) w tym sezonie. Największe opady wystąpiły w Hollywood oraz na przedmieściach na północ od Miami, gdzie intensywność opadów wynosiła 37,7 cm na godzinę.

Więcej o: