Pułapka promili w długi weekend. Kierowcy wierzą w alkoholowe mity, a potem wpadka

Ilu Polaków, tyle form wypoczynku. Dziś postanowiliśmy jednak przygotować przestrogę dla tych, którzy wczoraj zrelaksowali się przy drinku. Piłeś? Nie jedź. Nie tylko tego samego dnia! I zaraz powiemy czemu.

Kolejne porady związane z prawem o ruchu drogowym publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Być może pogoda w czerwcowy weekend nas nie rozpieszcza. Być może mogłoby być więcej słońca, a temperatura wyższa. Tyle że nawet w takich warunkach można pozwolić sobie na odrobinę relaksu. Chociażby korzystając ze spotkania ze znajomymi przy drinku. W tym punkcie warto jednak pamiętać o tym, że alkohol jest niezwykle zdradliwy. Szczególnie gdy za drugi dzień musicie zasiąść za kółkiem. Promile we krwi tworzą potężne zagrożenie na drodze i w najlepszej opcji skończą się wyrokiem.

Zobacz wideo Na motospacer po Zakopanem zabrał nas Andrzej Bargiel

Czujesz się dobrze? A alkohol cały czas działa...

Średniej wielkości mężczyzna po spożyciu kieliszka wódki i jednego piwa ma nieco ponad 0,5 promila alkoholu we krwi. A średniej wielkości mężczyzna w Polsce podczas spotkania ze znajomymi do takiej ilości trunków z pewnością się nie ograniczy. Zła informacja? Już pół promila potrzebuje jakiś 6 godzin na wyparowanie z organizmu. A im wyższe wskazanie, tym czas trzeźwienia dłuższy. W skrócie, jeżeli posiedzicie na imprezie do 2 w nocy, o poranku z całą pewnością nie będziecie w stanie prowadzić. Mimo że możecie się czuć dobrze!

W tym punkcie należy zrobić dwa obostrzenia. Po pierwsze o poranku można posiłkować się wirtualnym alkomatem. Jego wskazanie powinno być jednak traktowane wyłącznie jako wskazówka. Ostateczny wynik może dać tylko badanie alkomatem na komendzie policji. Po drugie pamiętajcie o tym, że jak alkohol dostał się już do organizmu, nie ma czegoś takiego jak złoty sposób na przyspieszenie jego metabolizmu. To czysty mit! A najlepiej pokazują to najpopularniejsze w Polsce sposoby walki z kacem.

Sposobów na walkę z alkoholem we krwi jest wiele. Żaden nie jest skuteczny.

Polacy przede wszystkim piją duże ilości wody. Poza tym biorą zimny prysznic, decydują się na aktywność fizyczną, piją kawę lub np. spożywają tłusty posiłek. Tyle że wszystkie te metody działają na objawy, a nie przyczynę. Tak, poprawiają samopoczucie na kacu. Nie redukują jednak ilości alkoholu we krwi czy wydychanym powietrzu. Ich skuteczność jest niemalże równa zeru. Niemalże, bo naukowcy udowadniają, że aktywność fizyczna może przyspieszyć metabolizm alkoholu. Nieznacznie przyspieszyć warto dodać.

Drogi dla rowerów - przepisyPiwo do 0,5 proc. alk. i rower. Z alkomatem jest tak jak u kierowców. Bez obaw

Alkohol we krwi. Musi wyparować... sam!

I aby udowodnić nieskuteczność tych sposobów, warto opisać drogę, którą alkohol pokonuje w naszym organizmie. Choć pierwsze cząstki są wchłaniane już w jamie ustnej, za większą część przyswojenia alkoholu odpowiada śluza żołądka i jelito cienkie. Stąd promile trafiają do krwioobiegu i kumulują się głównie we krwi, ślinie czy moczu. Spalanie alkoholu przebiega w wątrobie. Przy czym może ona usunąć z krwioobiegu przeciętnie od 0,10 do 0,15 promila w ciągu godziny. Do tego krwioobiegu alkohol musi najpierw jednak trafić. A to też trwa minimum 40 do 50 minut – czyli o tyle wydłuża się czas trzeźwienia.

Wiecie czemu prowadzi się badania alkomatem? Bo alkohol trafia do płuc skąd... paruje. Tak ucieka od 2 do nawet 10 proc. spożytego trunku.

Konsekwencje jazdy po alkoholu? Mandat to początek...

Picie alkoholu w czasie towarzyskiego spotkania nie jest niczym złym. Złe natomiast jest wsiadanie za kierownicę o poranku, gdy kierowca do później nocy przebywał na imprezie. Część alkoholu z pewnością jeszcze krąży we krwi. A to może opóźnić reakcję kierującego i doprowadzić do tragedii. Chyba że wcześniej kierowca zostanie złapany przez patrol policji. Wtedy czekają go poważne konsekwencje.

  • Stan po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila):
  • to wykroczenie,
  • mandat co najmniej 2,5 tys. zł (maksymalnie nawet 30 tys. zł),
  • zakaz prowadzenia pojazdów na czas od 6 miesięcy do 3 lat,
  • świadczenie na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
  • Stan nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila):
  • to już przestępstwo!
  • mandat co najmniej 2,5 tys. zł (maksymalnie nawet 30 tys. zł),
  • zakaz prowadzenia pojazdów na czas od roku do 10 lat,
  • kara pozbawienia wolności do lat 2,
  • świadczenie na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Więcej o: