Brawura wyceniona na 3400 zł mandatu. Świadek przesłał wideo policjantom

Niebezpieczne zachowania kierowców, dokumentowane na nagraniach przez użytkowników dróg, regularnie trafiają na policyjne skrzynki. Dzięki takim reakcjom piraci drogowi nie mogą czuć się bezkarni.

W internecie każdego dnia publikowane są filmy pokazujące różne zachowania na drogach. Zdecydowana większość nagrań dokumentuje niebezpieczne sytuacje oraz przykłady, jak nie należy postępować. Agresja, łamanie przepisów i wypadki – głównie takie treści są prezentowane w materiałach filmowych. Zapisy takich zdarzeń, stanowiących materiał dowodowy w sprawach dotyczących łamania prawa, przyjmuje na swoje skrzynki pocztowe policja.

Ukaraniem pirata drogowego, którego poczynania zostały utrwalone na nagraniu, zajęła się kujawsko-pomorska policja. Do Komendy Powiatowej Policji w Rypinie zgłosił się zbulwersowany świadek, który przy użyciu kamerki samochodowej nagrał przemieszczające się w niebezpieczny sposób BMW serii 3. Policjanci zabezpieczyli wideo i przeanalizowali materiał. Mundurowi na filmie dopatrzyli się, że kierowca BMW dwukrotnie przekroczył linię ciągłą i wyprzedzał inne auta pomimo obowiązującego w tym miejscu zakazu, robiąc to dodatkowo na skrzyżowaniu.

Zobacz wideo

Policjanci dotarli do pirata drogowego. Okazał się nim 27-latek z powiatu rypińskiego. W dniu 27 maja przeprowadzone zostały niezbędne czynności z udziałem kierowcy, który za brawurową jazdę został ukarany. Za popełnienie czterech wykroczeń na mężczyznę nałożono mandat karny w wysokości 3400 zł, a do jego indywidualnego konta przypisano 15 punktów karnych.

Kłótnia na autostradzie A4Kłótnia na środku autostrady A4. Frywolna para stworzyła poważne zagrożenie

Przypominamy, że wszyscy zmotoryzowani mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo. Policja w każdym województwie ma przygotowane adresy mailowe, na które można wysyłać nagrania dokumentujące łamanie prawa. Lekceważenie przepisów drogowych nie może mieć miejsca i nie powinno być tolerowane przez innych uczestników ruchu.

Więcej o: