Lotnictwo i motoryzacja, czyli przenikające się działy

Początek motoryzacji możemy przyjąć na rok 1769. Wtedy Nicolas Joseph Cougnot zaprezentował trójkołowy ciągnik artyleryjskim z silnikiem parowym. Rozpoczęcie współczesnego okresu lotnictwa możemy datować na rok 1783 roku. Wtedy to odbył się pierwszy udokumentowany lot balonu na gorące powietrze braci Montgolfier. Były to więc okresy bardzo zbliżone..

Pomimo, iż pierwsze próby budowy maszyn mogących samodzielnie latać i samodzielnie jeździć datujemy na wiek XVIII, faktyczny początek rozwoju obu działów zaczął się później.

Więcej artykułów o motoryzacji znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Za ojców lotnictwa uznajemy dwóch Amerykanów. Bracia Wilbur i Orville Wright, 17 grudnia 1903 dokonali przelotu na długości 37 metrów, a w następnej próbie lecieli 279 metrów. Za ojców samochodu przyjęto się zaś dwóch Niemców: Karla Benza i Gottlieba Daimlera. Ten pierwszy otrzymał bowiem swój Patent Motorwagen 29 stycznia 1886, a drugi wyprodukował samochód w tym samym roku (1886), ale rok wcześniej pokazał światu pierwszy spalinowy motocykl.

Jak widać zbieżności dat wskazują, że technika motoryzacyjna i lotnicza zawsze były ze sobą związane. A czy historia potwierdza to przenikanie się motoryzacji i lotnictwa?

Zobacz wideo Twój lot się nie odbył? Co zrobić w takiej sytuacji? Ekspertka wyjaśnia

Samolotem po drodze, czyli samochód ze śmigłem

W początkach motoryzacji zwracano się także w kierunku wykorzystania napędu samolotu, do napędu samochodu. W roku 1919, francuski producent samochodów Marcel Leyat zbudował pojazd który napędzany był ... śmigłem. Model nazwany Helica (w historii motoryzacji często jest też nazywany Leyat-Helica) miał dwucylindrowy silnik, którego wał korbowy połączony był z dużym śmigłem zamontowanym przed pojazdem. Ta nietypowa konstrukcja, mogła jeździć z prędkością 100 km/. Jednakże udokumentowane badania na torze w Montlhery w roku 1927, pokazały możliwość jazd nawet z prędkością 170 km/h.

Konstrukcja, wyglądająca jak przednia partia samolotu i związane z tych niewygodne warunki jazdy oraz małe możliwości ładunkowe, pogrzebały jednak szanse wykorzystania nowej techniki. W okresie 1919 – 1925 wyprodukowano trzydzieści modeli pojazdu „Helica". Pojazd tej marki można zobaczyć w Musée des arts et métiers w Paryżu.

BMW Isetta 300 z 1959 r.Najdziwniejsze samochody seryjne cz.1. Kropla, Helica z wielkim śmigłem i jajo

BMW – jedna z największych firm ma geny lotnicze.

W pierwszym dwudziestoleciu XX wieku przemysłem rozwijającym się nie mniej intensywnie niż motoryzacja był przemysł lotniczy. Okazało się bowiem, że samolot może być pomocny nie tylko w przemieszczaniu się na duże odległości. Można go również wykorzystywać w celach militarnych. Stąd też w okresie przed pierwszą wojną światową rządy kilku państw przeznaczały znaczne kwoty na prace badawcze, mające na celu poznanie możliwości lotnictwa.

W Monachium istniały wówczas dwie firmy zajmujące się produkcją silników lotniczych. Były to Bayerische Flugzeugwerke AG założona w 1916 przez Gustawa Otto (syn Nikolausa Otto, który czterdzieści lat wcześniej opracował termodynamiczne zasady pracy silnika czterosuwowego) oraz założona w 1913 przez Karola Rappa - Rapp Motoren Werke.

Willys Jeep BWJak duży wpływ na rozwój motoryzacji ma wojna? "Zaczęło się pod piramidami"

W roku 1917 firma Karola Rappa zmieniła nazwę na Bayerische Motoren Werke GmbH (GmbH- spółka z ograniczoną odpowiedzialnością), a rok później przekształcono ją w spółkę akcyjną. Od tego też roku wszystkie wyroby firmy noszą znak białoniebieskiej szachownicy, co ma oznaczać kręcące się śmigło samolotu.

Pierwsze lata istnienia firmy to duże sukcesy na rynku lotniczym. Wytwórnia produkująca silniki starała się pozyskać jak najwięcej zamówień wojskowych (trwała przecież pierwsza wojna światowa), co gwarantowało nie tylko wysokie zyski, ale również dalsze prace badawcze. Pracami projektowymi zajął się młody inżynier Max Friz, udoskonalając istniejący silnik BMW III. Równocześnie trwały prace nad nową wersję silnika (BMW IV) który posiadałby gaźnik mogący działać bez względu na ciśnienie zewnętrzne.

Wysokość przelotowa dzisiejszych samolotów

Zanim zdecydowano się na seryjną produkcję silnika, poddano go niezwykłemu testowi. 17 czerwca 1919 dwupłatowiec sterowany przez Franza Zeno Diemer wzniósł się na wysokość 9 760 metrów (czas wznoszenia wyniósł 89 minut). Wydarzenie to jest godne odnotowania nie tylko ze względu na możliwości techniczne nowego silnika (czy raczej jego układu zasilania). Ważne są także możliwości ludzkie, gdyż pilot leciał bez kabiny ciśnieniowej, a jedynie w masce(!). Musimy przecież pamiętać, że wysokość na jaką wzleciał samolot jest przelotową wysokością współczesnych modeli odrzutowych.

Pasmo sukcesów w konstrukcjach lotniczych przerwał koniec wojny światowej. Na mocy traktatu wersalskiego Niemcy nie mogły już produkować sprzętu lotniczego. Obydwie firmy zajęły się więc produkcją cywilną: BFW produkowało sprzęt biurowy, a BMW elementy hamulcowe stosowane w kolejnictwie.

Krok w motoryzację

Przełomem dla firm był rok 1922. Wówczas to wiedeński bankier Camillo Castiglioni wykupił ich udziały i połączył je w jedną całość. Szefem biura konstrukcyjnego został dotychczasowy konstruktor BMW Max Friz. To właśnie jemu firma BMW zawdzięcza ponowne ożywienie produkcji. Friz wraz z zespołem inżynierów w przeciągu zaledwie kilku tygodni stworzył dzieło które zapewniło firmie sukces rynkowy. Nową konstrukcją był motocykl.

Dziesięć lat po zakończeniu wojny przed firmą zarysowała się szansa wkroczenia do elitarnej grupy producentów samochodów. Heinrich Ehrhardt, jeden z niemieckich pionierów motoryzacji, miał duże problemy finansowe. Jego fabryka w Eisenach przeżywała kryzys, a produkowane od 1904 modele „Dixi" nie znajdywały już wielu nabywców. Zarząd BMW zdecydował się na inwestycje w tym zakładzie i wykupił prawa własności. Początkowo prowadzono produkcję modelu BMW Dixi (1928-1932), a po czterech latach wprowadzono do produkcji pierwszy model opracowany przez konstruktorów BMW. Pojazd nosił oznaczenie BMW 3/20. Był to pojazd zbliżony wielkością i klasą do Dixi i nie miał (jeszcze) aspiracji podboju rynku modeli prestiżowych. Na taki model należało zaczekać jeszcze kilkanaście miesięcy.

Tak więc warto pamiętać – istnienie BMW zaczęło się od lotnictwa

BMW M4 CSLBMW M4 CSL BMW

Saab – Samochód który stworzyli konstruktorzy lotnictwa.

Po raz pierwszy nazwa SAAB pojawiła się roku 1937. Wówczas to powstała w Szwecji spółka której zamierzeniem była produkcja samolotów wojskowych. Spółka nosiła nazwę Svenska Aeroplan Aktiebolaget, czyli w skrócie SAAB (następnie zmieniono pisownię na „Saab").

Po wojnie firma ponownie rozpoczyna prace konstruktorskie. Zmienił się jednak profil zainteresowań: projektowane samoloty miały służyć nie tylko do celów militarnych, ale również cywilnych.

Dodatkowo piętnastu konstruktorów pracowało nad prototypem samochodu. Decyzja o podjęcia prac nad modelem pojazdu czterokołowego spowodowana była analizami wskazującymi na coraz większe zainteresowanie klientów, dużą chłonność rynku, czyli możliwość szybkiego wzrostu produkcji i znacznych zysków.

Saab 92Saab 92 fot. Bogusław Korzeniowski

Numer 92.001

Prace trwały kilkanaście miesięcy, a ich efektem był zaprezentowany w kwietniu 1946 model noszący numer 92.001. Był to pojazd o niezwykłej stylistyce znacznie odbiegającej od dotychczasowych kanonów motoryzacji. Musimy pamiętać, że bezpośrednio po wojnie wszystkie fabryki rozpoczęły produkcję samochodów przedwojennych, które posiadały tylko niewielkie retusze stylistyczne. Powodów dla których nie decydowano się na produkcję nowych modeli było kilka:

  • zniszczenia wojenne nie pozwalające na duże inwestycje,
  • konieczność szybkiego zmotoryzowania Europy,
  • istniejące (choć często uszkodzone) lnie montażowe,
  • inny charakter prac konstruktorskich w czasie wojny (czyli brak nowych projektów).

Tak więc bezpośrednio po zakończeniu wojny dostępne były jedynie modele o klasycznych, pamiętających lata międzywojenne, liniach. Na ich tle Saab 92,001 wygląda jak dzisiejsze pojazdy przyszłości. Karoseria dopracowana przez inżynierów lotnictwa została zaprojektowana z niezwykłą dbałością o parametry aerodynamiczne. Szyba przednia nachylona była pod dużym kątem, reflektory wkomponowano w przednią partię nadwozia, a pokrywa komory silnika wyprofilowana była płynnie bez załamań i kantów. Najbardziej nietypowa była jednak linia boczna. Model przypominał kroplę wody, dzięki łagodnie opadającej linii dachu i zwężającej się u tyłowi sylwetce. Podkreślały to również przetłoczenia na bokach, których linie stykały się nad zderzakiem tylnym w miejscu mocowania pojedynczej lampy. Cechą charakterystyczną pojazdu była także duża powierzchnia przeszklona i liczne wzmocnienia jak masywna rama szyby przedniej, pałąk dzielący szybę, masywne obramowania drzwi itd.

Air Show 2017 w Radomiu. Saab 105 JAir Show 2017 w Radomiu. Saab 105 J Tomasz Dybalski

Historyczna konferencja prasowa

Prawdziwa historia producenta samochodów Saab zaczęła się jednak 10 czerwca 1947. Wówczas to na konferencji prasowej pochwalono się trzema modelami: Saab 90 Safir, Saab 91 Scandia i Saab 92. Były to zasadniczo różniące się od siebie modele. Dwa pierwsze miały znaczną długość i wysokość, oraz posiadały .. skrzydła. Saab 91 był bowiem dwu-, a Saab 90 trzydziestodwu-pasażerskim samolotem. Stojący obok nich Saab 92 był natomiast pełnoprawnym samochodem.

Messerschmitt na drogach

Jednakże najwspanialszym połączeniem lotnictwa i motoryzacji jest produkcja samochodu przez zakłady Messerschmitt.

Messerschmitt to znana na całym świecie wytwórnia lotnicza założona przez konstruktora Willy’ego Messerschmitta. Prawdziwy rozkwit i innowacyjne prace konstruktorskie zawdzięcza …. II wojnie Światowej. Jak już bowiem wielokrotnie wspominaliśmy, wojna to dla wielu ludzi czas tragedii i niszczenia ich dorobków, ale jest to też czas gdy najszybciej rozwija się technika. Jest to skutek znacznych nakładów finansowych, jakie państwa walczące wykładają celem zniszczenia przeciwnika. Podczas II wojny światowej, firma Messerschmitt zaprojektowała wiele pionierskich konstrukcji, takich jak pierwsze seryjnie budowane samoloty z napędem odrzutowym (Messerschmitt Me 262), czy rakietowym (Messerschmitt Me 163 Komet). Czas prosperity koncernu skończył się jednak po przegraniu przez Niemcy wojny.

Historia samochodu/skutera(?) Messerschmitt KR (KR -niem. Kabinenroller, czyli skuter z kabiną) zaczęła się w roku 1948.

Wtedy to Fritz Fend -były oficer Luftwaffe i projektant lotniczy- rozpoczął produkcję modelu Fend Flitzer. Był to trójkołowy pojazd dla osób niepełnosprawnych. Do roku 1951 sprzedano ponad 250 tych pojazdów, ale... wiele z nich nabyły osoby pełnosprawne. Potraktowano go bowiem jako użyteczny i tani środek transportu. Był to jakby zabudowany motocykl, czyli namiastka samochodu i stąd ten sukces wśród nabywców (po II wojnie firma BMW rozwój zawdzięcza tanim motocyklom, a nie tanim samochodom).

To przekonało projektanta, że można uruchomić masową produkcję takich modeli. Na propozycję współpracy odpowiedział w roku 1952 Willy Messerschmitt, który zdecydował się założyć z konstruktorem spółkę i produkować samochodziki w swej fabryce w Regensburg. Umowa zawierała jednak wymóg, aby pojazdy miały nowy design i nosiły nazwę Messerschmitt. Na mocy umowy powstał Messerschmitt KR175.

MesserschmittMesserschmitt fot. Bogusław Korzeniowski

Lotnicze geny w samochodzie

Przy projektowaniu nadwozia wykorzystano znajomość konstrukcji lotniczych, przez co samochód miał wygląd jak część myśliwca wykonanego w tunelu aerodynamicznym. Również sama przestrzeń pasażerska była żywcem przeniesiona z konstrukcji lotniczych. Kapsuła, wykonana z tworzywa sztucznego, która zasłaniała znajdujące się za sobą fotele, była bowiem łudząco podobna do kabiny pilota w samolocie wojskowym. Wsiadanie odbywało się poprzez uchylenie dachu, czy jak niektórzy mówią bańki, na prawą stronę i zajęcie miejsca w kapsule. Zatem znów analogia do samolotu wojskowego. Całkowita długość modelu wynosiła 282 cm (przy czym rozstaw osi to 203 cm), szerokość 122 cm, a wysokość 120 cm.

Nie mniej oryginalny był system napędu. W modelu zastosowano chłodzony powietrzem jednocylindrowy silnik spalinowy o pojemności 175 ccm (stąd oznaczenie KR175) i mocy 9KM, który umieszczono tuż za pasażerem, przed tylnym kołem. Silnik ten uruchamiano za pomocą ręcznego rozrusznika jak obecnie w kosiarkach, czy małych silnikach zaburtowych. Moment przekazywany był na koło tylne za pomocą łańcuch, przez czterobiegową skrzynię przekładniową. W przypadku dwóch kół przednich także zastosowano innowację. W modelu Messerschmitt KR nie było żadnej przekładni kierowniczej. Kierowca skręt kół przednich wymuszał wolantem kierownicy. Prędkość maksymalna KR175 wynosiła 80 km /h i w latach budowy 1953-1955, ten kosztujący 2100 CM pojazd, wyprodukowano w ilości 15 000 egzemplarzy (inne źródła podają 19 668).

Zmiana silnika z 9 KM na 10 KM

W roku 1955 zdecydowano się na modernizację modelu. Polegała ona na ulepszeniu konstrukcji osłony przestrzeni pasażerskiej, modyfikacji nadwozia, zmianie zawieszenia kół i mocowania silnika, a przede wszystkim na wprowadzeniu nowej jednostki napędowej. Miała ona pojemność 200 ccm (stąd oznaczenie modelu KR200) i moc 10 KM.

W ciągu pierwszego roku samochodzik, wyceniony na 2390 DM, znalazł 12 000 nabywców co można uznać za duży sukces.

Jednakże rok później, ze względu na poluzowanie restrykcji odnośnie produkcji lotniczej, Messerschmitt, angażuje się w przemysł lotniczy i rezygnuje z produkcji samochodów. Odsprzedaje też swe udziały w firmie i nie angażuje się więcej w produkcję modelu.

Końcówka lat pięćdziesiątych to powolny spadek popularności. Jednakże zmierzch samochodu, to nie tylko wystąpienie Messerschmitta ze spółki. Coraz większa zamożność społeczeństw w Europie sprawiła, że sprzedaż KR200 była coraz mniejsza i w roku 1964 zakończono jego wytwarzanie.

Lotnictwo i motoryzacja dzisiaj, czyli samochód ponaddźwiękowy

Zapewne czytając o tych awangardowych projektach, wielu pomyśli, że obecnie nastąpił kompletny rozdział motoryzacji i lotnictwa, ale jest w błędzie....

5 września 1963, na dnie wyschniętego jeziora w Bonneville rozpoczęła się era pojazdów na kołach napędzanych silnikami lotniczymi. Craig Breedlove osiągnął wówczas „Duchem Ameryki" średni wynik przejazdu 657,144 km/h.

Dwa lata później Breedlove zasiadł za sterami nowego pojazdu o napędzie turboodrzutowym. Tym razem postawiono na jednostkę która w oryginale służyła do napędzania myśliwców wojskowych. Rekord przejazdu wyniósł 893,966 km/h.

Pustynia Black Rock w stanie Nevada była miejscem, w którym Brytyjczyk Richard Noble uzyskał w roku 1983 prędkość 1020,406 km/h.

Rekord świata prędkości na lądzie padł 15 października 1997. Wtedy to Thrust SSC rozpędził się do 1228 km/h. Za kierownicą siedział Andy Green, pilot brytyjskich sił powietrznych (RAF).

Warto przy tym pamiętać, że prędkość dźwięku to 1225 km/h. Tym samym, od ćwierć wieku, mamy już samochód ponaddźwiękowy...

Więcej o: