Rewolucja na lotnisku w Warszawie. Nie spodoba się taksówkarzom, ale pasażerowie będą zachwyceni

Firma Uber otrzymała pozwolenie na zabieranie pasażerów z warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina. Jeszcze niedawno wyłączność na to mieli taksówkarze jednej korporacji. Inni kierowcy dostawali mandaty.

Do tej pory wjazd pod halę przylotów międzynarodowego lotniska im. Fryderyka Chopina na warszawskim Okęciu był legalny tylko w przypadku jednej korporacji taksówek. Firma ELE TAXI była jedynym rekomendowanym operatorem usług taksówkarskich w stołecznym porcie.

Więcej wiadomości o warszawskim transporcie znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Teraz to się zmieniło. Prawo do odbierania pasażerów z dolnego poziomu parkingu otrzymała międzynarodowa firma Uber, która zrzesza kierowców oferujących usługi przewozu za pomocą mobilnej aplikacji. Uber jest największą firmą tego typu na świecie.

Pasażerowie przylatujący do Warszawy mogą skorzystać ze specjalnej nowej usługi Ubera. Będą mogli zamówić przejazd autem o podwyższonym standardzie, które podjedzie pod halę przylotów. By skrócić czas oczekiwania na kierowcę i zapewnić optymalną dostępność usługi Uber zastosuje technologię opartą na algorytmach predykcyjnych i dopasuje liczbę aut do aktualnego zapotrzebowania.

Mając na uwadze potrzeby i wygodę pasażerów naszego lotniska zdecydowaliśmy by wspólnie z Uberem udostępnić nową usługę z wykorzystaniem jednej z najpopularniejszych na świecie aplikacji. Dzięki współpracy poszerzamy ofertę z korzyścią dla podróżnych. Jest to kolejny – po taksówkach, autobusach i pociągu – środek transportu, z którego będą mogli korzystać pasażerowie Lotniska Chopina

- mówi Anna Dermont, rzecznik Lotniska Chopina.

Lotnisko ChopinaLotnisko Chopina Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Zawsze można było wracać z lotniska Uberem. To tajemnica poliszynela

Wszyscy podróżujący z i do Warszawy wiedzą, jak to do tej pory wyglądało w praktyce. Osoby, które z różnych powodów nie chciały skorzystać z taksówek oczekujących na lotnisku, zamawiały usługę przewozową przez aplikację i umawiały się z kierowcą na górnym poziomie lotniska. Było to możliwe, ale niewygodne i skomplikowane, bo samochód może tam przebywać bezpłatnie tylko przez siedem minut, wjechać maksymalnie pięć razy na dobę, ale nie częściej niż co pół godziny.

Takie zasady miały zapobiec blokowaniu przejazdu wzdłuż lotniska przez samochody prywatne oczekujące na pasażerów, ale przy okazji utrudniły powrót do domu i pracę wszystkim firmom, które nie miały rekomendacji lotniska Chopina.

Teraz to się skończyło, a ELE Taxi straciła monopol na legalne i wygodne odbieranie podróżnych z lotniska.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.