Toyota z przerobionym numerem VIN zatrzymana na granicy z Ukrainą

Kontrole legalności pochodzenia pojazdów to czynności, które na co dzień w swojej pracy wykonują funkcjonariusze Straży Granicznej. Kolejne auto z przerobionym numerem identyfikacyjnym VIN wykryli mundurowi z Zosina.

Pracownicy Straży Granicznej regularnie udaremniają próby nielegalnego eksportu samochodów za wschodnią granicę Polski. W walce z przemytnikami wywożącymi pojazdy poza teren Unii Europejskiej pomaga wiedza, doświadczenie, działania operacyjne czy dostęp do europejskich baz danych o kradzionych pojazdach. W tym roku funkcjonariusze tylko z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, odzyskali różnego rodzaju pojazdy o łącznej wartości prawie 5 mln zł.

W środę 11 maja strażnicy na drogowym przejściu granicznym w Zosinie zwrócili uwagę na Toyotę RAV4. SUV-em japońskiej marki wyjechać z Polski próbował 37-letni obywatel Ukrainy. Podczas prowadzonej kontroli funkcjonariusze uważnie przyjrzeli się Toyocie wyprodukowanej w 2018 roku. W trakcie identyfikacji pojazdu wyszło na jaw, że pole numeryczne VIN nosi ślady ingerencji.

Lexus RX pochodzący z kradzieżyUkrainka nie wyjechała autem z Polski. Lexus został na granicy

Strażnicy pojazd o szacunkowej wartości 120 tys. zł zatrzymali na granicy i zabezpieczyli na służbowym parkingu. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze. Kierowca został przekazany do dalszych czynności policjantom.

Straż Graniczna informuje, że w ostatnich tygodniach tysiące używanych w Unii Europejskiej samochodów eksportowanych jest przez Polskę do Ukrainy. W trakcie kontroli, oprócz sprawdzenia podróżnych, strażnicy koncentrują się także na weryfikacji, czy auta opuszczające Polskę nie są kradzione, a przedstawiane dokumenty autentyczne. Z pomocą przychodzi nowoczesny sprzęt do ustalania legalności pochodzenia pojazdów oraz międzynarodowa współpraca służb.

Zobacz wideo
Więcej o: