Za błędy się płaci. 2000 zł mandatu za rozbicie BMW na latarni

Policja stale apeluje do kierowców o rozwagę i ostrożność, a przede wszystkim o zredukowanie prędkości. Do pewnego 27-latka takie komunikaty wyraźnie nie dotarły. Przez twarde trzymanie nogi na gazie podróż skończyła się uderzeniem w latarnię.

Wypadki, do których dochodzi przez brawurowe zachowania kierowców, niosą ze sobą najpoważniejsze konsekwencje. Najwięcej uczestników ruchu drogowego ginie lub odnosi poważne obrażenia w wyniku nieprzemyślanych manewrów oraz niedostosowania prędkości do warunków na drodze.

Nieodpowiedzialność i brawura odbiła się czkawką 27-letniemu mieszkańcowi powiatu rybnickiego (woj. śląskie). Zbyt szybka jazda tylnonapędowym samochodem spowodowała utratę przyczepności na łuku jezdni i uderzenie bokiem pojazdu w przydrożną latarnię. Kierujący miał wiele szczęścia, że wyszedł ze zdarzenia bez obrażeń. Złote BMW Serii 3 Compact (E46) zostało jednak do tego stopnia poważnie rozbite, że nie nadaje się więcej do użytkowania.

Pijany kierowca zatrzymany po pościgu na A1Pijany kierowca w wypożyczonym aucie zatrzymany po pościgu na A1

Do tego zdarzenia doszło 11 maja około godziny 14.30 w Czernicy na ulicy Wolności. Policjanci wezwani na miejsce wskazane przez świadków nie mieli wątpliwości, że kierujący BMW nie zdołał utrzymać samochodu na jezdni w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze. Pech natomiast sprawił, że auto wpadło w ustawioną na poboczu latarnię.

Kierowca przez swoje lekceważące podejście do obowiązujących przepisów nie mógł liczyć na taryfę ulgową. Jak dowiadujemy się z policyjnego komunikatu prasowego, został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 złotych, a do jego konta przypisanych zostało 6 punktów karnych. Grzywnę nałożono z tytułu spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, za co - według wprowadzonego 1 stycznia 2022 r. nowego taryfikatora mandatów - grozi od 2000 do 5000 zł.

Zobacz wideo
Więcej o: