Kraków doczeka się trzeciego pasa na obwodnicy miejskiej. Jest tylko jeden haczyk

Już niebawem ruszą prace drogowe związane z budową trzeciego pasa na autostradzie A4 w ciągu południowej obwodnicy Krakowa. Oczekiwana od wielu lat inwestycja zaskakuje rozmachem w iście krakowskim stylu.

Wojewoda małopolski ogłosił dobrą nowinę dla wszystkich kierowców korzystających z południowej obwodnicy Krakowa w ciągu autostrady A4, podkreślając jak ważny interes społeczny jest związany z budową trzeciego pasa na tej trasie. Jedyny szkopuł w tej wiadomości polega na tym, że chodzi o odcinek o długości… 900 metrów.

Więcej informacji na temat inwestycji drogowych w Polsce znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Inwestycja GDDKiA zakontraktowana pod koniec 2020 roku będzie realizowana przez Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe za kwotę 14,5 mln złotych. Decyzji o zgodzie na realizację inwestycji (zrid) został nadany rygor natychmiastowej wykonalności.

Wojewoda podkreślił, że rozbudowa odcinka A4 o dodatkowy pas polepszy płynność ruchu, usprawni przejazd i zwiększy bezpieczeństwo pomiędzy węzłami A4 Opatkowice i Łagiewniki. To niesamowite, że tak krótki odcinek drogi szybkiego ruchu może tak bardzo polepszyć jakość życia w tej okolicy.

Zobacz wideo Vito Bambino: "Odwaga jest dla mnie najważniejsza". Jaguary są eleganckie jak jego muzyka

Wykonawca zaprojektuje i wykona dodatkowy, trzeci pas ruchu na prawej stronie jezdni leżącej w ciągu autostrady A4 (kierunek Katowice – Rzeszów). Pas o długości 900 metrów będzie przebiegać od węzła Kraków Południe do wiaduktu nad ul. Kąpielową. Za wiaduktem jezdnia w kierunku Rzeszowa ma już trzy pasy ruchu.

Inwestycja będzie wymagała przebudowy łącznicy z węzła Kraków Południe od strony Zakopanego w kierunku Rzeszowa. W ramach inwestycji zostaną zamontowane ekrany akustyczne i droga serwisowa, która docelowo stanie się drogą gminną.

S52 Północna obwodnica KrakowaPomimo zimy S52 dalej w budowie. Północna obwodnica Krakowa rośnie w oczach

Intensywność ruchu drogowego na opisywanym odcinku jest bardzo wysoka. Według badań wykonanych w ramach generalnego pomiaru ruchu w 2015 roku wyszło, że przejeżdża tamtędy ponad 53 tys. pojazdów na dobę. W godzinach szczytów, a także weekendy i wakacje często tworzą się tam kilkukilometrowe zatory.

Zgodnie z umowami podpisanymi w grudniu 2020 roku wykonawca ma 17 miesięcy na wykonanie projektu wraz z uzyskaniem zgody na realizację inwestycji (zrid) oraz dziewięć miesięcy na zrealizowanie robót. Do czasu nie jest wliczany okres zimowy (od 15 grudnia do 15 marca). To oznacza, że kierowcy pojadą tym odcinkiem już w 2023 roku.

Więcej o: