Pamiętacie uszkodzonego Hyundaia z Ukrainy? Jest już naprawiany i to za darmo

Jakiś czas temu media rozpisywały się o uszkodzonym Hyundaiu na warszawskim Grochowie na ukraińskich tablicach rejestracyjnych. Sprawdzamy, jakie są jego losy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Pokiereszowany Hyundai i30 z Ukrainy trafił do serwisu. To ten sam, który stał na warszawskim Grochowie i przetrwał piekło wojny. Najpierw jednak wywiózł rodzinę z okupowanego kraju. Sprawa zniszczonego Hyundaia była szeroko komentowana przez polskie media. Pisaliśmy o niej również w Moto.pl.

Zobacz wideo Hyundai Ioniq 5 - testujemy auto nie z tego świata

Słynnym już Hyundaiem uciekł ewakuował się z Mariupola pan Oleksandr wraz z rodziną. Najpierw jednak musiał naprawić auto po tym jak uszkodził je pocisk. Teraz doprowadzeniem go do stanu używalności zajął się profesjonalny serwis blacharsko-lakierniczy koreańskiej marki. MM Cars z Warszawy. Pomogła też firma V-Tech Tuning ze stolicy. O pomyślnym rozwoju sytuacji poinformował na portalu Facebook dziennikarz motoryzacyjny Krzysztof Turczak.

Historia ta poruszyła nasze społeczeństwo, w tym Tomasza Pirowskiego właściciela firmy V-Tech Tunning, który odezwał się do znajomych z sieci dilerskiej MM Cars, aby wspólnie wspomóc ukraińską rodzinę, naprawiając ich pojazd. Na odzew nie trzeba było długo czekać.

Samochód z Mariupola stoi na warszawskim Grochowie.Samochód z Mariupola został zniszczony przez wybuch, ale i tak dotarł do Warszawy

Auto trafiło na blacharnię, gdzie powoli wraca do stanu oryginalnego. Jak wiadomo, miało uszkodzone nie tylko panele poszycia nadwozia, ale i wiele innych elementów, m.in. zbiornik paliwa i wiązki elektryczne. Michał Kwiatkowski z MM Cars poinformował na Facebooku, że dziś powinny zakończyć się prace blacharskie, jutro Hyundaia czeka lakierowanie, a potem zbieżność układu jezdnego.

Dodatkowo firma MM Cars dorzuci "coś extra". Takie spontaniczne zachowania wywołują naszą radość. Nie chodzi tylko o naprawę uszkodzonego samochodu, ale o bezinteresowny gest, który pomoże pokrzywdzonej ukraińskiej rodzinie przywrócić wiarę w dobre intencje ludzi.

Stare części nie zostaną wyrzucone.

Więcej o: