Daniel Obajtek wyjaśnia kwestie marży rafineryjnej oraz sytuacji na rynku paliw: "Nie łupimy kierowców"

Kwestia marży rafineryjnej Orlenu, która w marcu była czterokrotnie wyższa niż w lutym, od kilku tygodni wywołuje ostre komentarze wśród opinii publicznej. Do tego oraz innych tematów odniósł się Daniel Obajtek w wywiadzie udzielonym dla portalu Business Insider.

W rozmowie z dziennikarzami, Daniel Obajtek odniósł się do wyników spółki w pierwszym kwartale tego roku. Prezes PKN Orlen pokreślił, że w tym okresie wykorzystano moce przerobowe w 94. proc. Wszystko po to, żeby zaspokoić zwiększony popyt na paliwa. W ten sposób spółka osiągnęła rekordowy przerób, a w tym samym okresie sprzedaż wzrosła aż o 15 proc.

Więcej informacji na temat rynku paliw znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Daniel Obajtek zaznaczył w wywiadzie, że Orlen „nie łupi kierowców". Zdaniem prezesa Orlenu wynik EBITDA LIFO był porównywalny z wynikami w pierwszym kwartale 2021 roku, mimo zwiększenia sprzedaży. W rozmowie z dziennikarzami dodał jeszcze, że spółka obniżyła marże paliwowe – w Polsce i w Czechach.

Stacja paliwRosja odcina Polsce gaz, a kierowcy... nie muszą się obawiać o LPG

Na pytanie o kwestie związane z zakończeniem importu ropy z Rosji, Daniel Obajtek wyjaśnił, że obecnie 70 proc. surowca w całej grupie Orlen pochodzi spoza Rosji. W ocenie prezesa taki stan „zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa".

Zobacz wideo

Prezes poinformował również, że spółka Orlen ma wiele kontraktów długoterminowych. Część z nich kończy się w tym roku, ale zakończenie ich przed terminem jest możliwe wyłącznie na podstawie embarga na poziomie Unii Europejskiej. W rozmowie z dziennikarzami odniósł się do kwestii kontraktu z Arabią Saudyjską. Obajtek poinformował, że kontrakt zakłada zwiększenie dostaw do poziomu 400 tys. baryłek dziennie.

Łącznie w skali roku będzie to 20 mln ton ropy, podczas gdy całkowite potrzeby nowej grupy Orlen po fuzji z Lotosem wyniosą 46 mln ton. Są również inne kierunki, z których możemy importować surowiec w ramach kontraktów oraz uzupełniać zakupy na rynku spotowym. Tak więc jesteśmy przygotowani na ewentualność unijnego embargo na surowiec z Rosji

- oświadczył prezes Orlenu. Na pytania o ceny paliw w najbliższych miesiącach stwierdził, że nie wiadomo, jak rozwinie się konflikt, a także jak szybko inne kraje zwiększą wydobycie. Przyznał również, że sytuacja wojenna powoduje niepewność, oraz otoczenie makro i sytuacje losowe mogą zmienić diametralnie sytuacje nawet w ciągu jednego dnia. W związku z tym próby przewidywania przyszłości mogą mieć skuteczność podobną do wróżenia z fusów.

Daniel Obajtek odniósł się również do informacji na temat spekulacji związanych z węgierskim koncernem MOL, który ma przejąć część aktywów Lotosu. Prezes Orlenu twierdzi, że sugerowanie silnego powiązania z biznesem rosyjskim to „straszenie Polaków" i „opowiadanie im bajek".

MOL nie jest firmą rosyjską, nie ma w akcjonariacie kapitału rosyjskiego. Poza tym, Węgrzy już od dawna są w Polsce poprzez około 80 stacji zależnego słowackiego Slovnaftu. I do tej pory nie stanowili żadnego zagrożenia? W Polsce jest ok. 8 tys. stacji, MOL będzie miał zaledwie kilka procent rynku i to ma zmienić układ sił? Przecież to absurd. Warunki zaradcze fuzji z Lotosem musimy spełnić. Wymiana partnera spowodowałaby, że do fuzji nie dojdzie. A na to ani my, ani polska gospodarka nie może sobie pozwolić

- skomentował Daniel Obajtek.

Więcej o: