Czujność na drodze, to rzecz kluczowa. Nie warto przyglądać się wypadkom [WIDEO]

Obojętnie pod jaką szerokością geograficzną znajdują się kierowcy i tak będą patrzeć na wypadek innych. Kończy się często to tak samo - kolejnym wypadkiem.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Podczas jazdy trzeba zachować skupienie i nie pozwolić rozpraszać się. Trudno to jednak osiągnąć. W szczególności, gdy kierowcy mijają wypadki lubią zwolnić i zapatrzyć się na to co się dzieje. Zdarza się jednak, że dołożą swoją cegiełkę do zdarzenia.

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Podobna sytuacja miała miejsce 22 kwietnia w miejscowości Madero w Meksyku. Przy jednej z ruchliwej ulic kierowca próbował ugasić pożar w komorze silnika. Całe zajście zostało nagrane przez pasażera innego auta znajdującego się po drugiej stronie skrzyżowania.

Jednak pożar auta to jedynie początek, do tego co wydarzyło się chwilę potem. Przechodnie pomagają ugasić auto, mężczyzna próbuje ubraniem zdusić pożar i… raptem pojawia się Nissan Tsuru, który zderza się z Hondą Accord.

Jak podają lokalne media, kierowca Nissana przejechał na czerwonym świetle, gdyż zapatrzył się na akcję gaszenia pożaru.

Ponoć ratownicy, którzy później przyjechali szybko ugasili pożar i udzielili pomocy. Nie zmienia to jednak faktu, że jak widzimy wypadek na drodze, to należy zachować szczególną ostrożność.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.