Wykonał skok Fordem F-150 Raptor. Uszkodził siebie zamiast samochodu

Ford F-150 Raptor to prawdziwa, terenowa bestia. Samochód ma kilka ulepszeń, które sprawiają jest odporny na ostrą jazdę w terenie. Przekonał się o tym jeden z właścicieli tego samochodu. Zabawa w terenie skończyła się dla niego bardzo boleśnie.

Nagranie z incydentu umieścił na Instagramie sam kierowca terenowego pickupa. Na filmie widać jak Raptor z dużą prędkością zbliża się do pagórka, po czym wzbija się w powietrze i ląduje na terenowej nawierzchni. Kierowca szacuje, że przed „hopką" jechał z prędkością około 100 km/h.

Więcej ciekawych filmów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Okazało się, że wytrzymałość samochodu poza utartym szlakiem jest dużo wyższa niż możliwości ludzkiego ciała. Mężczyzna doznał złamania kompresyjnego kręgosłupa na wysokości kręgu T12. Zaraz po oddaniu skoku zatrzymał samochód i padł na ziemię, aby wyprostować plecy i czekać na pomoc.

 

W kolejnym poście opublikowanym na Instagramie poinformował, że lekarzom udało się naprawić jego kręg za pomocą dwóch prętów i sześciu śrub. Od czasu wypadku nie miał okazji wsiąść do swojego pickupa, ponieważ przebywa w szpitalu, ale w międzyczasie jego ojciec sprawdził stanu samochodu i przekazał informację, że maszyna nie ucierpiała.

Zobacz wideo

Po opublikowaniu informacji w sieci o feralnym skoku zgłosił się do niego inny właściciel Raptora, który podczas bardzo podobnego manewru także trafił do szpitala ze złamanym kręgosłupem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.