Rosja odcina Polsce gaz, a kierowcy... nie muszą się obawiać o LPG

Informacja o odcięciu Polski od rosyjskiego gazu została potwierdzona już wczoraj. Choć brzmi złowieszczo, to nie ma powodu do paniki. Zwłaszcza kierowcy powinni uważać na fałszywe informacje, że na stacjach mają się pojawić niedobory LPG.

W Ukrainie toczy się regularna wojna, a my jesteśmy narażeni na wojnę informacyjną. Na tzw. fake newsy powinniśmy być wyczuleni zawsze, ale zwłaszcza teraz weryfikowanie pojawiających się informacji jest bardzo ważne. Rosji zależy na destabilizowaniu sytuacji w krajach wspierających Ukrainę i sianiu paniki. Aktualną sytuację na froncie relacjonujemy na stronie głównej gazety.pl.

Ursula von der LeyenSzefowa KE o odcięciu gazu Polsce: Planujemy skoordynowaną reakcję

Kierowcy nie mają żadnych powodów do niepokoju

Tak może być w tym przypadku. Od "zakręcono kurek z gazem" bardzo blisko do "Polsce brakuje gazu" i informacji, że dotyczy to także kierowców i LPG. Już pojawiają się pytania zwykłych kierowców, czy na stacjach mogą być problemy. Nie musimy być przecież ekspertami od wszystkiego i mieć dokładne rozeznanie, skąd bierze się i jak powstaje autogaz do naszych samochodów.

Rosja zakręciła kurek z LNG, a nie LPG. Decyzja władz Federacji Rosyjskiej nie ma więc wpływu na stacje benzynowe.

Napisaliśmy prośby o komentarz do kilku największych stacji, żeby wszystkich uspokoić. Najszybsza była rzeczniczka Orlenu, która do nas oddzwoniła i potwierdziła, że sytuacja nie ma żadnego związku z kierowcami, samochodami i stacjami benzynowymi. Nie dajcie się zmanipulować! Dokładnie to samo powiedział nam rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych. Nie ma żadnych powodów do obaw.

Wciąż czekamy na resztę odpowiedzi, kiedy się pojawią, zaktualizujemy artykuł. Podkreślamy jednak raz jeszcze. Kierowcy nie muszą się niczego obawiać.

Zobacz wideo

Podwyżki na stacjach?

Oczywiście możemy się spodziewać, że ceny LPG mogą wzrastać, ale podwyżki wcale nie będą wynikać z decyzji Rosji. Jeśli już, to pośrednio, ponieważ niektórzy mogą skorzystać z zamieszania i wątpliwości kierowców, żeby trochę podbić ceny, licząc że przestraszeni kierowcy przyjadą zatankować do pełna.

Na serwisie Wykop już pojawił się bardzo wysoko oceniony wpis, w którym użytkownicy piszą o cenach w swoim mieście. Niektórzy zwracają uwagę na skok cen. Pamiętajcie jednak, że nie każda podwyżka to skok na wasze portfele. Średnie ceny paliw można sprawdzić w popularnych aplikacjach. I radzimy to robić, wykryjecie, że ktoś w sztuczny sposób podbija cenę.

Wpis o cenach LPG na serwisie Wykop.plWpis o cenach LPG na serwisie Wykop.pl fot. zrzut ekranu z serwisu Wykop.pl (https://www.wykop.pl/wpis/65223927/r0sja-zakrecila-lng-ale-to-nie-szkodzi-cene-lpg-te/)

Co może wpłynąć na ceny na stacjach?

Na różnice między gazami w komentarzu dla Moto.pl zwraca uwagę także Andrzej Olechowski, Dyrektor Generalny Polskiej Organizacji Gazu Płynnego (POGP). Zaznacza, że sytuacja jest dynamiczna także na rynku autogazu:

Jeśli chodzi o temat autogazu dynamika zmiany sytuacji również duża a nawet i większa .  Nas bardziej dotyczy temat listy „ sankcyjnej"(w tym  uwzględnienie jednego z największych importerów gazu LPG do Polski - firmy  Novatek Green Energy Sp.z o.o.). Wszystkie dostawy z Rosji stanowiły 58,2% całości dostaw importowych w 2021 r. ( vide wykres 5 str 11 naszego raportu). Trwają prace związane ze zmianą strumienia dostaw.  Należy się liczyć z problemami z uwagi na czas potrzebny na ewentualne działania  operatorów zajmujących się LPG.

Wspomniany raport znajdziecie w TYM MIEJSCU.

Stacjami benzynowymi łatwo straszyć kierowców

Już raz w ostatnich tygodniach doprowadzono do paniki kierowców. Na samym początku wojny pojawiły się informacje, oczywiście nieprawdziwe, że w Polsce zaczyna brakować paliwa. Polskie media społecznościowe obiegały zdjęcia grozy z długimi kolejkami i cenami na poziomie 9,99 zł za litr.

Nerwowe reakcje przestraszonych kierowców sprzyjały także spekulantom, którzy rzeczywiście podbili ceny. W sieci pojawiło się wiele zdjęć prezentujących zawyżone stawki za litr paliwa. Panikę wywołaną fake newsami o braku benzyny wykorzystało kilku nieuczciwych właścicieli stacji. Spotkało się to nawet z reakcją prezesa zarządu spółki PKN Orlen. Daniela Obajtka:

W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw.

W tej sytuacji kierowcy mogą być narażeni na fake newsy. Pamiętajcie, żeby weryfikować informacje.

Autostrada del MediterraneoCzy na autostradzie można wyprzedzać z prawej strony?

Czy Polacy muszą się obawiać o gaz?

PGNiG potwierdziło we wtorek, że dostało od Gazpromu pismo zapowiadające całkowite wstrzymanie dostaw w ramach kontraktu jamalskiego od 27 kwietnia. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, potwierdził, że doba kontraktowa kończy się w środę o godz. 8. Oznacza to, że od tej godziny rosyjski gaz przestał płynąć do Polski.

Jesteśmy jednak na każdym kroku uspokajani, że nie grozi nam wcale paraliż i niedobory:

Dobre informacje dla Polaków mają również niezależni eksperci. Na łamach Next.gazeta.pl przeprowadzono rozmowę z Dawidem Czopkiem, zarządzającym w Polaris FIZ. Całą rozmowę znajdziecie w tym miejscu, my zacytujemy najważniejsze zdanie:

Ani w tym roku, ani w przyszłych latach nie mamy powodu, by obawiać się braku gazu

- podsumował ekspert. Stosowne działania podejmuje także Unia Europejska:

Więcej o: