Mniejszy pokonał większego. Policjant w radiowozie spycha nowego Jeepa Grand Wagoneera [WIDEO]

Policjant ścigał przestępcę i wykonał wzorowo manewr zepchnięcia oponenta z drogi. Przy okazji wygląda jakby to go nie wzruszało.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Czasem może się wydawać, że mniejszy pojazd nie jest w stanie zepchnąć z drogi większego pojazdu. Jednak w dobrych rękach, po przeszkoleniu można zrobić wszystko. Czego dał pokaz policjant stanowy z Oklahomy.

Zobacz wideo Starym suzuki chciała uciec grupie SPEED. Po chodniku... z metamfetaminą w torebce

Do zdarzenia doszło 2 kwietnia tego roku. 32-letni Charles Carswellew zdecydował się uciec w nowym Jeepie Grand Wagoneerze, ale dzięki szkoleniu policjanta stanowego Bracka Millera agresor został skutecznie wyeliminowany z dalszej ucieczki. Dokonał tego w mniejszym Dodge’u Chargerze.

Lokalne władze podejrzewały Carswellewa o napada z bronią w ręku. Gdy został namierzony, policjanci podjęli się próby zatrzymania podejrzanego, w tym momencie mężczyzna zdecydował się na ucieczkę.

 

W powyższym filmie mamy jedynie ostatnie minuty pościgu. Widać na nim jak Carswell oddaje kilka strzałów w kierunku Millera. Policjant jednak nie odpowiada ogniem. Zamiast tego unika kul i dwukrotnie próbuje zepchnąć większy pojazd, co ostatecznie udaje mu się zrobić.

Jedyny moment, gdzie policjant wykazuje lekkie zdenerwowanie jest podczas pierwszej, nieudanej próby zepchnięcia.

Ze względu na dużą prędkość, dopiero po chwili udaje się Millerowi zatrzymać swój pojazdy po tym, gdy udało mu się zepchnąć oponenta. Film kończy się, gdy funkcjonariuszy wychodzi z radiowozu i ogląda skalę zniszczeń. Nie widać tego co się wydarzyło po zatrzymaniu.

Jak się jednak okazuje, przestępcy udało się wyjść z Jeepa, po czym chwycił AK-47 i zaczął strzelać do policjantów. W wyniku wymiany ognia 32-latek został zastrzelony.

Niezależnie od tego jak zakończył się ten pościg, warto zwrócić uwagę na opanowanie emocji i samochodu przez Millera w tej niewątpliwe stresującej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.