Zmorzył go sen i zawisł na barierach. W ogóle nie powinien prowadzić

Kierowca pojazdu mechanicznego powinien zawsze być wypoczęty, a dalsze podróże planować z wyprzedzeniem. Zmęczenie, senność i utrata koncentracji to przyczyny niebezpiecznych zdarzeń.

Zaśnięcie za kierownicą wiąże się zwykle z poważnymi konsekwencjami. Niebezpieczeństwo, w jakim postawiony jest kierowca, pasażerowie oraz inni uczestnicy ruchu, jest niewyobrażalne. Na taki stan osłabienia organizmy może mieć wpływ brak wypoczynku, choroba, alkohol lub środki odurzające.

W sobotę 16 kwietnia potworne męczenie za kierownicą dopadło 26-letniego obywatela Nigerii. Mężczyzna podróżujący Toyotą Corollą drogą S-17 rozbił się w województwie lubelskim. Kierując się w stronę Warszawy na odcinku drogi w powiecie ryckim zasnął za kierownicą. Pojazd w konsekwencji zjechał na pas zieleni, uderzył w barierę energochłonną i na niej zawisł.

Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci oraz załoga karetki pogotowia ratunkowego. Medycy udzielili Nigeryjczykowi pomocy i przewieźli go do szpitala. Mężczyzna nie doznał poważnych obrażeń. Z kolizji wyszedł z ogólnymi potłuczeniami.

Renault Talisman skradzione na terytorium NiemiecElegancki sedan odzyskany kilkanaście godzin po kradzieży

Funkcjonariusze policji zbadali trzeźwość oraz dokumenty. Kierowca miał sporo na sumieniu - prowadził pod wpływem alkoholu oraz bez wymaganych uprawnień. Badanie policyjnym alkomatem wykazało w organizmie 26-latka ponad promil alkoholu.

Mężczyzna odpowie przed polskim sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności nawet do dwóch lat. Dodatkowo czekają go konsekwencje za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym i kierowanie pojazdem bez uprawnień.

Zobacz wideo
Więcej o: