Porsche roztrzaskane we Wrocławiu. Wina nie jest po stronie kierującej

Rozbity samochód marki Porsche to zawsze spektakularny widok, a już szczególnie na polskich drogach. Model Cayman ceniony przez fanów motoryzacji za wyjątkowe właściwości jezdne, został roztrzaskany we Wrocławiu.

Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe z udziałem rzadkiego modelu samochodu, miało miejsce we wtorek 12 kwietnia przed południem we Wrocławiu. Na skrzyżowaniu ulic Trzebnickiej i Zakładowej doszło do zderzenia dwóch osobówek.

Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że kierująca Nissanem nie zachowała należytej ostrożności podczas manewru zmiany kierunku ruchu. Kobieta jadąc ulicą Trzebnickiej i skręcając na skrzyżowaniu w ulicę Zakładową, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącej kierującej samochodem marki Porsche.

Kontrola drogowa"Proszę nie utrudniać interwencji!", czyli nagrywanie policjanta. Bez kłopotów

Kiedy doszło do zderzenia dwóch osobówek, Porsche wytrącone z obranego toru jazdy mocno uderzyło w przydrożną latarnię. Czarny Cayman został poważnie rozbity. Wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne. Na szczęście kobietom prowadzącym pojazdy nic się nie stało, a w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji.

Cayman drugiej generacji wprowadzony na rynek w 2012 roku jest napędzany centralnie umieszczonym silnikiem o pojemności 2.7 litra. Moc wynosi 275 KM, a napęd kierowany jest na tylną oś. Model ten w połączeniu ze skrzynią ręczną od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5,7 sekundy i rozpędza się do maksymalnej prędkości 265 km/h. Wartość takiego kilkuletniego Porsche może wynosić od 150 do 200 tys. zł. 

Więcej o: