Rosyjski rynek samochodowy jest w dołku. Szybko się nie podniesie

Sankcje oraz pogłębiający się kryzys ekonomiczny coraz bardziej hamują rynek motoryzacyjny w Rosji, który za chwilę będzie musiał włączyć bieg wsteczny. Niewykluczone, że w szybkim czasie przeniesie się w czasie do czasów ZSRR.

Wartość rubla cały czas spada, a ceny nieustannie wzrastają.  Przez ostatni miesiąc większość zachodnich koncernów wycofała z Rosji swoje pieniądze i tym samym dostęp do zaawansowanych technologii. Taki krajobraz nastał na tamtejszym rynku, co bardzo szybko znalazło odbicie w statystykach sprzedaży. Nadchodzą bardzo trudne czasy.

Więcej informacji na temat rynku motoryzacyjnego znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Według danych dostarczonych przez EAB (Association of European Businesses), w marcu sprzedano w Rosji aż o 62 proc. mniej nowych samochodów niż w lutym tego roku. Ze wszystkich salonów wyjechało zaledwie 55,1 tys. samochodów. W tym samym czasie na polskim rynku, który jest nieporównywalnie mniejszy sprzedano 45,6 tys. samochodów.

Łada GrantaMoskwa wprowadza "indeks rosyjskości samochodów". Nie takich wyników się spodziewali

Eksperci podkreślają, że załamanie sprzedaży jest spowodowane świadomością Rosjan na temat nadchodzącej recesji. Dlatego większość obywateli ogranicza swoje wydatki do minimum. Do tego osłabiająca się waluta i rosnące ceny nie zachęcają do inwestycji. W przypadku niektórych modeli kwoty w cennikach podniosły się od 25 do nawet 40 proc. w ciągu jednego miesiąca.

W międzyczasie kolejne fabryki wstrzymują produkcję, co dodatkowo ogranicza dostępność samochodów. Na początku kwietnia największy rosyjski producent samochodów, koncern AwtoWAZ wysłał 40 tysięczną załogę ze swoich fabryk na przymusowy, kilkutygodniowy urlop. W międzyczasie firma chce uniezależnić swoje modele od zachodniej technologii. To oznacza, że po przerwie będą tam produkowane samochody bez takich rozwiązań jak poduszki powietrzne, ABS czy ESP. Do tego spełniające archaiczne normy emisji spalin.

W nadchodzących miesiącach sytuacja będzie trudniejsza. Dotychczas dilerzy dysponowali zapasami samochodów, które zostały wyprodukowane przed nałożeniem obostrzeń. Dostawy cały czas się kurczą i nie ma widoków na powrót do sytuacji sprzed kilku miesięcy.

Nawet „duma rosyjskiej motoryzacji" zaliczyła ogromny spadek sprzedaży. Najpopularniejsze modele Łady: Granta, Vesta i Niva sprzedały się w marcu w liczbie kolejno: 3433, 3167, 2898 sztuk. Dla porównania rok temu wyniki były nawet czterokrotnie wyższe.

Zobacz wideo

W nowej sytuacji rynkowej na terenie Rosji szybko odnalazły się chińskie firmy, które niezależnie od sankcji produkują swoje pojazdy. Jednak producenci, tacy jak np. Great Wall, wykorzystują sytuację i odpowiednio podnoszą ceny swoich samochodów.

Wszystkie znaki wskazują na to, że Rosjanie będą musieli zmierzyć się z coraz bardziej przytłaczającą rzeczywistością, a rynek motoryzacyjny cofnie się w rozwoju nawet o ćwierćwiecze.

Więcej o: