Masz auto w leasingu? Lepiej uważaj. Oto nowa metoda oszustów

Firmy leasingowe ostrzegają przed nowym sposobem przestępców, których ofiarami są osoby leasingujące auta. Oszuści proponują "zyskowny biznes" i "ogromne zyski", ale najczęściej kończy się na wielkich problemach i wysokich kosztach.
Zobacz wideo 18% kierowców nie wie, jak stare są opony, na których jeżdżą. Omawiamy autorski raport Moto.pl

Związek Polskiego Leasingu ostrzega przed nową falą oszustw, którą od pewnego czasu obserwuje się w Polsce. Jak tłumaczą, na rynku pojawili się pośrednicy, którzy namawiają klientów firm leasingowych do podjęcia "współpracy", która ma rzekomo okazać się bardzo zyskownym interesem.

Wynajmują samochody w leasingu i wywożą za granicę

Zazwyczaj wyszukują dobrze zarabiające osoby (np. lekarzy czy pracowników branży IT) i proponują im podnajęcie leasingowanego samochodu z przeznaczeniem na rynek zagraniczny. Związek dodaje, że zazwyczaj chodzi o rynek francuski, a przestępcy koncentrują się zazwyczaj na drogich samochodach niemieckich marek, m.in. Audi, BMW, Mercedesa, Porsche i Volkswagena.

Osobom leasingującym auto obiecują pokaźne zyski, a po spisaniu odpowiednich umów wywożą samochód za granicę (zgodnie z obietnicą). Początkowo współpraca faktycznie nie stwarza żadnych problemów. Dopiero po kilku miesiącach do Polaka, który najął leasingowane auto, dociera informacja, że "jego" auto zostało rozbite lub skonfiskowane. Ofiara oszustwa musi wtedy z własnej kieszeni zapłacić za naprawę samochodu lub nie może odzyskać auta, za które płaci raty leasingu. 

Pojazdy wynajmowane za granicę często są przekazywane np. na potrzeby udziału w nielegalnych wyścigach ulicznych (gdzie są np. rozbijane) lub są wykorzystywane w przemycie narkotyków (mogą zostać skonfiskowane przez organy ścigania). A w sytuacjach wynajmu auta bez zgody firmy leasingowej lub wykorzystania go niezgodnie z przeznaczeniem, firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj nie wypłacają odszkodowań z tytułu ubezpieczenia AC.

Związek Polskiego Leasingu podaje też przykłady. Jeden z klientów polskiej firmy leasingowej znalazł wynajęte pośrednikowi auto we Francji doszczętnie spalone, a ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. We wrześniu 2021 roku francuska policja skonfiskowała samochody zarejestrowane w Polsce, ale wynajęte handlarzowi narkotyków w Marsylii. Pojazdy wystawiono na licytacjach i nie udało się ich odzyskać. W jeszcze innym przypadku pojazd wynajęty z przeznaczeniem na rynek francuski został odnaleziony rozbity w Burkina Faso. Koszty jego sprowadzenia spadły na polskiego klienta, który zdecydował się na ryzykowny "biznes".

Firmy leasingowe ostrzegają, aby uważać na wszelkie propozycje związane z podnajęciem leasingowanego samochodu z przeznaczeniem na zagraniczny rynek. Szczególnie te, które już na pierwszy rzut oka wydają się niejasne lub bardzo zyskowne.

Więcej motoryzacyjnych wiadomości znajdziesz na Gazeta.pl

Więcej o: