Aston Martin V12 Vantage. Nie dla Jamesa Bonda. A może jednak?

Dlaczego nowy mocarny Aston Martin V12 Vantage nie nadaje się na samochód służbowy agenta 007? Brytyjska firma "straszy" nowym modelem od grudnia 2021 r. zapowiadając, że w nim każdy zwróci na ciebie uwagę.

W takim razie nie bardzo pasuje do roli samochodu tajnego agenta. Astonem Martinem V12 Vantage nie da się opuścić towarzystwa "po angielsku", a James Bond często korzysta z takiej możliwości. Z drugiej strony, ostatnio woli to robić przy akompaniamencie fajerwerków, więc może jednak?

Więcej materiałów o motoryzacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Współczesne samochody ze sportowej gamy Astona Martina są dość podobne do siebie pod względem stylistycznym i technicznym, ale dla klientów liczą się szczegóły. W tej chwili w ofercie jest grand tourer 2+2 z silnikiem V12 pod maską (DB11) oraz flagowy Vantage. Aż do teraz ten drugi musiał zadowolić się jednostką napędową V8.

Od razu widać, że to bez sensu. Dwuosobowe supersportowe auto musi mieć najbardziej imponujący silnik. Od dzisiaj ma. Źródłem napędu Astona Martina V12 Vantage jest widlasta dwunastka o poj. 5,2 l, mocy 700 KM i maksymalnym momencie obrotowym 753 Nm. Takie parametry osiąga dzięki dwóm turbosprężarkom. Pozwalają na rozwinięcie prędkości grubo przekraczającej 300 km/h i rozpędzenie się do pierwszej setki w 3,4 s.

W porównaniu z modelem Vantage napędzanym silnikiem V8 ma poszerzony o cztery centymetry rozstaw kół, seryjne węglowo-ceramiczne tarcze hamulcowe oraz pakiet aerodynamiczny zapewniający ponad 200 kg docisku do nawierzchni przy prędkości maksymalnej. Moment obrotowy silnika jest przekazywany na tylną oś za pośrednictwem 8-stopniowego automatu ZF i mechanizmu różnicowego o zwiększonym tarciu wewnętrznym.

Aston Martin V12 VantageAston Martin V12 Vantage fot. Aston Martin

Aston Martin V12 Vantage. Historia toczy się dalej

To nie pierwszy taki model w najnowszej historii marki z Newport Pagnell. W latach 1999-2003 był produkowany DB7 Vantage, a potem pojawił się Aston Martin V12 Vantage (2009-2012), którego zastąpił model V12 Vantage S (2013-2018). Teraz pałeczkę w tej sztafecie ma przejąć nowy Aston Martin V12 Vantage.

Wprawdzie najbardziej klasyczne silniki w historii brytyjskiej marki miały po sześć cylindrów w rzędzie albo osiem w układzie widlastym (najsłynniejsze zostały zaprojektowane przez polskiego inżyniera, Tadeusza Marka), ale od 1999 roku ukoronowaniem oferty były jednostki dwunastocylindrowe. Idealnie wpasowały się w wizerunek ekskluzywnej marki, nawet jeśli nie zapewniały wyraźnie lepszych osiągów od silników V8 doładowanych sprężarkami.

Teraz z dopuszczeniem takich motorów do produkcji seryjnej i sprzedaży w Europie oraz USA (najważniejszych rynkach dla firmy) jest coraz większy problem, ze względu na zaostrzające się normy emisji spalin i hałasu.

 

Można się tylko domyślać, że konstruktorzy w Astonie Martinie stawali na rzęsach, aby nowy V12 Vantage odpowiednio brzmiał i miał godne osiągi. Czy to się udało, wkrótce przekonają się niektórzy fani brytyjskiej motoryzacji. Pod warunkiem, że dysponują odpowiednio grubym portfelem i znaleźli się wśród 333 oczekujących osób. Ile kosztuje nowy V12 Vantage? To nie ma znaczenia, bo lista od dawna jest już zamknięta.

Agent Jej Królewskiej Mości nie musi czekać w kolejce. Ma szansę dostać Astona Martina V12 Vantage w wyposażeniu służbowym. Niezależnie od tego, kto wcieli się w rolę najsłynniejszego agenta wywiadu na świecie po Danielu Craigu, jest duża szansa, że zobaczymy go właśnie w nowym Astonie Martinie V12 Vantage. W końcu filmy z 007 to najlepsza możliwa reklama.

Tadeusz Marek (z lewej) i Fiat 508 jadą na rajd Monte Caro, 1937 r.Tadeusz Marek: tego o nim nie wiecie. Historia prawdziwa konstruktora silników Aston Martin

Aston Martin V12 VantageAston Martin V12 Vantage fot. Aston Martin

Więcej o: