Czy LPG koszmarnie podrożeje? Mamy nowe prognozy

Sytuacja na rynku paliw jest na razie daleka od stabilnej. Wysokie ceny benzyny bezołowiowej sprawiają, że do łask wraca LPG. Na autogazie można jeździć nawet o połowę taniej. Pod warunkiem, że nie dojdzie do kolejnych podwyżek.

W tym miesiącu kierowcy odczuli na własnych kieszeniach dwie podwyżki hurtowych cen LPG. Na początku marca cena podskoczyła o 25 groszy, a ostatnia podwyżka wynosiła już 40 groszy. To wszystko sprawiło, że średnia cena paliwa przekroczyła w hurcie psychologiczną barierę 3 złotych. Do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć podatek VAT i marżę. 

Takiej dynamiki zmian na detalicznym rynku paliw w historii notowań realizowanych przez e-petrol.pl jeszcze nie obserwowaliśmy. Właściciele stacji błyskawicznie reagowali na wzrost hurtowych cen, a tempo zmian dodatkowo napędzały ograniczenia w dostępności ofert zakupu paliwa, które generowały dodatkowe koszty i utrudniały paliwową logistykę. – ocenia dr Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl.

Ceny LPG zmierzają nieuchronnie w kierunku 3,50 zł za litr. To prawie o złotówkę więcej niż miesiąc temu. Podwyżki gazu rozpoczęły się w momencie, gdy sytuacja na Ukrainie zaczęła się pogarszać. Kierowcy muszą się przygotować, że w najbliższych tygodniach przyjdą kolejne korekty cen. Niestety w górę.

Więcej informacji o rynku paliwowym znajdziesz na stronie Gazeta.pl

W połowie tego tygodnia średnia autogazu wynosiła 3,29 zł/l. Według prognoz e-petrol.pl w przyszłym tygodniu na stacjach możemy spodziewać się cen z przedziału 3,29-3,59 zł/l dla LPG.

W porównaniu z benzyną bezołowiową, autogaz jest nadal dużo tańszy. Zakładając najmniej optymistyczny scenariusz i ceny powyżej 4 złotych za litr gazu – jazda na tym paliwie będzie nadal opłacalna. Pod warunkiem, że relacja cen w stosunku do ceny benzyny bezołowiowej utrzyma się.

Historyczne dane pokazują, że na wiosnę ceny LPG powinny się ustabilizować. Pod warunkiem, że nie wystąpią dodatkowe okoliczności, które zmienią prognozy na mniej optymistyczne. Kończy się sezon grzewczy, a to przekłada się na mniejszy popyt propanu.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Agora SA