Ładowanie bez użycia rąk? Ford pracuje nad taką technologią

Ładowanie samochodu bez wtyczek i jakiś specjalnych manewrów? Taki właśnie patent złożył Ford już w zeszłym roku.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Patent zgłoszony przez Forda w sierpniu 2020 roku właśnie się pojawił i może sprawić, że ładowanie zelektryfikowanego pojazdu będzie bardzo łatwe. Opublikowany dokument przez Urząd Patentowy Stanów Zjednoczonych 3 marca tego roku, wydaje się dotyczyć zarówno hybryd typu plug-in, jak i pojazdów w pełni elektrycznych.

Zobacz wideo W Mustangu Mach-E, duch Mustanga nie zginął. Sprawdzamy forda nowej ery

Idea bezprzewodowego ładowania nie jest czymś nowym i inne firmy motoryzacyjne również nad tym pracują. Ci jednak, którzy korzystają z bezprzewodowego ładowania np. telefonu wiedzą, że zajmuje to o wiele więcej czasu.

Ford poszedł jednak inną drogą. Chce by to była nadal standardowa ładowarka, ale bez potrzeby „brudzenia" sobie rąk ze strony użytkownika.

Nieliczne liczby zawarte w zgłoszeniu patentowym nr 20220063430 nie dają nam pełnego obrazu, poza pomysłem. Z pewnością ładowanie byłoby łatwiejsze dla kierowców, gdyby samochód mógł po prostu zaparkować w garażu lub na stacji i zasadniczo podłączyć się samemu do źródła ładowania.

Ładowanie TesliDostał rachunek na 600 tys. dolarów za ładowanie Tesli. Wszystko przez drobny błąd

Wiadomo, że im bardziej samochody elektryczne są popularniejsze, to osoby z branży szukają nowych pomysłów na ładowanie pojazdów. Michigan uruchomiło nowy program pilotażowego ładowania pojazdów indukcyjnych, który obejmie całą milę drogi z wbudowaną funkcją ładowania bezprzewodowego. Indiana również pracuje nad podobnym programem, podczas gdy Volvo testuje bezprzewodowe ładowanie pojazdów elektrycznych w Szwecji.

Może kiedyś wystarczy podjechać do punktu i maszyny wszystko zrobią za kierowcę?

Więcej o: