Wojna uderza w polski transport. Brakuje rąk do pracy, kierowcy porzucają tiry

Polskie firmy transportowe miały bardzo mocną pozycję na europejskim rynku. Od ataku Rosji na Ukrainę sytuacja diametralnie się zmienia. Są uziemione, a niektóre samochody nie wracają do Polski. W branżę uderza też fakt, że ponad jedna trzecia wszystkich kierowców pochodzi z Ukrainy.

Wojna w Ukrainie uderza w polskie firmy transportowe. Coraz więcej kierowców występuje do swoich pracodawców o urlopy, żeby wrócić do kraju. Według Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska prawie jedna trzecia kierowców podjęła już taką decyzję. Jak wynika z szacunków, przed rosyjskim atakiem na Ukrainę, po całej Europie jeździły ciężarówki polskich firm transportowych prowadzone przez ok. 105 tys. kierowców pochodzących z Ukrainy. To ponad jedna trzecia wszystkich kierowców międzynarodowych pracujących w polskich firmach.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Duża część polskich firm działających w sektorze transportowym zatrudnia kierowców ze wschodu. W niektórych firmach ich udział wynosi ponad trzy czwarte całej załogi. Przy takim współczynniku ryzyko uziemienia prawie całej floty jest bardzo duże.

Węzeł humanitarny na autostradzie A4Wybierasz się na wschód? Na A4 powstał korytarz humanitarny

Co z białoruskimi kierowcami?

Właściciele firm transportowych wskazują na problemy związane z formalnościami dotyczącymi wiz, które są wymagane do jazdy po obszarach strefy Schengen. Przedłużenie takiego dokumentu wymaga wizyty w konsulacie na terenie kraju, w którym mieszka kierowca. Wiąże się to z koniecznością odwiedzin rodzinnego kraju.

Ze względu na toczącą się wojnę działalność konsulatów jest bardzo mocno ograniczona. Z pewnością pojawią się w najbliższym czasie ułatwienia dla obywateli Ukrainy pozwalające przyspieszyć procedury związane ze zdobyciem pozwolenia.

Jednak w dużo trudniejszej sytuacji będą kierowcy z obywatelstwem białoruskim – a jest to druga, najbardziej liczna grupa kierowców w polskich firmach transportowych. Według szacunków prowadzonych przez TLP jest ich ponad 20 tysięcy.

Zdobycie wizy będzie wymagać wizyty w konsulacie w Mińsku, co wiąże się z dużymi problemami w drodze powrotnej do Polski. Nie wiadomo jeszcze, czy w związku z sankcjami ich dalsza praca dla polskich przedsiębiorstw będzie w ogóle możliwa.

Kierowcy porzucają ciężarówki przed granicą

Zupełnie inną kwestią są aktualne i nadchodzące obostrzenia w transporcie na wschód. Aktualnie w Polsce jest zarejestrowanych 280 tys. ciężarówek jeżdżących w obiegu międzynarodowym. Około 7 proc. z nich jeździ właśnie na trasach w kierunku wschodnim.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało już ostrzeżenia, żeby ograniczyć wyjazdy do Rosji i Białorusi. Sporo pojazdów należących do polskich firm transportowych jest w drodze powrotnej np. z Kazachstanu czy Mongolii. W aktualnej sytuacji będzie to bardzo trudne i czasochłonne. Normalnie taka podróż zajmowała około dwóch tygodni. Przy obecnej sytuacji sam postój na granicy może tyle zająć.

Zobacz wideo

Coraz częściej zdarzają się sytuacje związane z porzucaniem samochodów ciężarowych po ukraińskiej stronie. Kierowcy, zwykle w wieku poborowym, są zaciągani do armii lub decydują się na pozostanie ze swoimi rodzinami. Zwykle auta są porzucane blisko polskiej granicy – przy terminalach lub przygranicznych miastach. Wiele polskich firm próbuje odzyskać od minionego czwartku swoje ciężarówki z terenu Ukrainy.

Kierowcy są jednak uziemieni w długich kolejkach razem ze wszystkimi innymi, którzy chcą się teraz wydostać z kraju. Aktualnie priorytet przy przejściu przez granicę mają kobiety z dziećmi, a pojazdy w ruchu międzynarodowym korzystają z tych samych korytarzy na przejściach granicznych.

*****

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: