To już wojna. Koniec z głośnymi wydechami w kolejnym mieście

Kolejne miasto dołącza do walki z głośnymi samochodami. Uruchomiono tam kamery połączone z miernikiem, które zmierzą natężenie hałasu, zrobią zdjęcie i wyślą zaproszenie do stacji kontroli pojazdów.

Kilka dni temu pisaliśmy, że w kilku miastach Francji będą montowane fotoradary mierzące natężenie hałasu. Kolejnym miastem dołączającym do koalicji przeciwko zbyt głośnym samochodom jest Nowy Jork. System działa już od jakiegoś czasu, a pierwsi kierowcy odebrali już wezwania drogą pocztową.

Porsche otrzyma m.in układ wydechowy z możliwością sterowania głośnością jego dźwiękuMasz głośny wydech? Lepiej nie jedź do Francji

Na profilu facebookowym magazynu Car and Driver opublikowano zdjęcie wezwania wysłanego do właściciela BMW M3. Mieszkaniec Nowego Jorku otrzymał oficjalne pismo od władz stanowych o konieczności odwiedzin w wyznaczonym terminie na badanie kontrolne pojazdu. W innym wypadku musi się liczyć z mandatem w wysokości 875 dolarów (3 479 złotych po aktualnym kursie NBP). To efekt działania systemu monitorowania hałasu w mieście. Całej sprawie smaczku dodaje fakt, że adres wskazany w wezwaniu to… oczyszczalnia ścieków.

Więcej informacji motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zasada działania jest prosta. Kamery połączone z miernikiem decybeli obserwują ruch drogowy. Gdy w ich zasięgu pojawi się hałasujący pojazd, wykonują zdjęcie i przeprowadzają odczyt tablic rejestracyjnych. Zawiadomienie jest generowane automatycznie i przesyłane na adres właściciela pojazdu.

Zobacz wideo

Jeśli sprawca wykroczenia pojawi się w terminie na przeglądzie i „usunie usterkę" – może uniknąć płacenia grzywny. Właściciele samochodów z akcesoryjnym wydechem będą musieli trzymać na wszelki wypadek w garażu fabryczny układ wydechowy.

W innym wypadku do kosztu wizyty trzeba będzie doliczyć okrągłą sumę - która może znacznie przewyższyć wysokość mandatu. Natomiast właściciele samochodów z regulowaną pracą układu wydechowego będą musieli pamiętać o wybieraniu cichego trybu podczas jazdy w mieście. Kamery mogą się czaić na każdym rogu.

Program jest na razie w fazie testowej i zostanie poddany ocenie 30 czerwca 2022 roku. Mieszkańcy Nowego Jorku będą mogli wypowiedzieć się na temat nowego systemu pomiaru hałasu. Może się jednak okazać, że za jakiś czas mieszkańcy Nowego Jorku już na zawsze pożegnają się z dźwiękiem rasowych wydechów na ulicach.

Więcej o: