Pechowy dzień Niemca: Zatrzymał się do toalety, utopił Audi RS6

Pewien 37-letni Niemiec nie zapomni tego dnia do końca życia. Zatrzymał się w pobliżu rzeki, żeby skorzystać z toalety. Po powrocie tak bardzo się wyluzował, że wjechał samochodem do wody. Cudem uniknął śmierci.

Audi RS6 Avant to jedno z najszybszych i najdroższych kombi dostępnych na rynku. Samochód jest warty fortunę (ceny w Polsce startują od 634 300 zł), oferuje osiągi z piekła rodem, ale niestety nie jest amfibią. Boleśnie przekonał się o tym pewien niemiecki kierowca.

Takie historie czasami się zdarzają. Tym razem trafiło na Niemca, który zatrzymał się tuż przy rzece w celu załatwienia potrzeby. Po powrocie do samochodu włączył silnik, przełączył skrzynię biegów i ruszył z impetem. Nie zauważył jednak, że lewarek był ustawiony na pozycji „R". W wyniku tego samochód wylądował w rzece Neckar na wysokości miasta Gundelshei (Badenia-Wirtembergia).

Więcej informacji motoryzacyjnych znajdziesz na głównej stronie Gazeta.pl

Po wjechaniu do wody Audi zaczęło momentalnie tonąć. Lodowata woda szybko otrzeźwiła umysł kierowcy, który otworzył szklany dach i wydostał się na zewnątrz. Po dopłynięciu do brzegu wezwał pomoc, która na niewiele się zdała, ponieważ samochód niemalże w mgnieniu oka wylądował na dnie. Kierowca zakończył dzień lekkim szokiem termicznym i hipotermią.

Zobacz wideo

Dopiero po kilku dniach udało się wyciągnąć samochód z dna rzeki przy pomocy ciężkiego sprzętu. Jak podają niemieckie media, policja wyceniła szkody na ponad 100 tysięcy euro. Z pewnością będzie to najdroższa zimna kąpiel w życiu tego kierowcy.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.