Polski kierowca może dostać mandat za złe opony. Nawet kilka tysięcy i to w kilku przypadkach

Kilkutysięczny mandat grozi nie tylko za wymuszenie pierwszeństwa na pieszym czy prędkość. Tyle mogą kosztować kierowcę również złe opony. Kluczowe w tym punkcie staje się jednak pojęcie złych opon. Co rozumie przez nie prawo?

O nowych przepisach i wysokich mandatach opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

Opony to podstawa bezpiecznej jazdy. I niby wszyscy kierowcy o tym wiedzą. Niestety statystyki nadal nie wyglądają najlepiej. Bo okazuje się, że nawet jedna czwarta pojazdów, które brały udział w wypadkach spowodowanych niesprawnością pojazdu, była wyposażona w zużyte ogumienie. Warto zatem zadać w tym punkcie zasadnicze pytanie. Czy za złe opony kierowca może dostać mandat?

Zobacz wideo Cieszyn. Refleks matki uratował dziecko przed potrąceniem

Czy złe opony to np. opony letnie zimą?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, co rozumiemy przez pojęcie złych opon. Jeżeli takie, które nie są dostosowane do sezonu, mandatu niestety nie ma. Choć w Polsce od lat postuluje się wprowadzenie obowiązku stosowania ogumienia sezonowego, na takie zmiany w prawie nie zanosi się. Zatem opony letnie zimą nie staną się powodem grzywny. Co najwyżej kwestią problematycznej wypłaty odszkodowania po kolizji, ale to też z ubezpieczenia AC, a nie OC.

Zły stan opon. Co mają na myśli przepisy?

Zły stan opon to jednak pojęcie, które pojawia się w przepisach. Prawo zabrania stosowania w pojeździe ogumienia, które ma wybrzuszenia, pęknięcia, brakujące fragmenty gumy, uszkodzony kord czy zbyt niski poziom bieżnika. Przy czym za zbyt niski poziom uznaje się taki, w którym klocki bieżnika mają mniej niż 1,6 mm wysokości. W Polsce zabronione jest też stosowanie opon różnej konstrukcji na jednej osi pojazdu czy jazda na oponach okolcowanych.

Warto w tym punkcie wspomnieć o tym, że producenci ogumienia granicę bezpieczeństwa ustawiają dużo wyżej. To co najmniej 3 mm dla opon letnich i nawet 4 mm dla zimowych.

Mandat za złe opony? Teraz to nawet 3 tys. zł!

Policjant ma prawo sprawdzić stan ogumienia nawet w czasie rutynowej kontroli drogowej. Wystarczy mu wzrokowa ocena i ewentualne nabranie podejrzeń, że nie spełniają one prawnych wymogów. Konsekwencje? W pierwszej kolejności odebrany zostanie dowód rejestracyjny pojazdu, a w skrajnym przypadku funkcjonariusze podejmą decyzję o jego wycofaniu z ruchu. Wtedy auto trafi na przydrożny parking lub lawetę.

Odebranie dowodu i laweta to jednak dopiero przedsmak prawdziwych konsekwencji. Bo o ile do końca roku 2021 za zły stan opon groził mandat wynoszący maksymalnie 500 zł, o tyle wraz z nowym taryfikatorem obowiązującym od 1 stycznia 2022 roku policjanci mają nową oręż służącą do karania kierowców. Art. 97 Kodeksu wykroczeń daje im możliwość wlepienia kary za wykroczenie przeciwko innym przepisom. A kara taka może sięgnąć nawet 3 tys. zł. To zdecydowanie więcej niż kosztuje komplet nowych i dobrej klasy opon do większości popularnych samochodów osobowych w Polsce.

Mandat można też dostać za używanie opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi. Kara w tym przypadku to "tylko" 100 zł.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.