Czy każdy kierowca w Polsce musi mieć apteczkę w samochodzie?

Dziś opowiemy o samochodowej apteczce. Zastanowimy się w co powinna być wyposażona i czy tak właściwie według polskiego prawa jest niezbędna w aucie.

Przepisy polskiego prawa drogowego szerzej tłumaczymy też w serwisie Gazeta.pl.

Pytanie postawione przed tym tekstem jest proste. Czy samochód zarejestrowany w Polsce musi być wyposażony w apteczkę? Odpowiedź jest jeszcze prostsza i brzmi... nie. Przepisy obowiązujące w naszym kraju nie uznają apteczki za wyposażenie obowiązkowe. I choć wymogu takiego nie ma, apteczkę bez wątpienia warto w samochodzie wozić. Wraz z wyposażeniem stanowi ona wydatek szacowany na ogół na kilkanaście złotych. To zatem nic na tle zakupu auta. A może czasami uratować życie.

Zobacz wideo Olsztyn. 64-letni pieszy ucierpiał w kolizji dwóch samochodów. Pomocy udzielili funkcjonariusze po służbie

Apteczka to jedno. Kamizelka odblaskowa drugie

Co powinna posiadać apteczka? Lista nie jest długa. Warto wyposażyć ją w rękawiczki lateksowe, koc termiczny, opatrunki jałowe, jednorazowe chusteczki odkażające i ampułki soli fizjologicznej, jednorazowa maseczka do sztucznego oddychania, nożyczki, plastry różnej wielkości czy bandaż. Te wszystkie rzeczy mogą się przydać podczas udzielania pierwszej pomocy ofierze wypadku.

Kolejnym elementem wyposażenia, który choć nie jest obowiązkowy, mimo wszystko powinien znajdować się w pojeździe, jest kamizelka odblaskowa. Sprawi, że kierowca będzie widoczny dla innych użytkowników drogi, gdy przydarzy mu się awaria pojazdu po zmroku i będzie musiał wysiąść z kabiny pasażerskiej.

Wyposażenie opcjonalne mamy. Co z obowiązkowym?

Nieobowiązkowe elementy wyposażenia omówiliśmy. Teraz warto zatem przejść do tych, których obecności w samochodzie wymaga polskie prawo. Podstawę stanowi trójkąt ostrzegawczy. Poza tym obowiązkowa jest też gaśnica. Gaśnica powinna mieć typ ABC i minimum 1 kg środka gaśniczego. Do tego musi być umieszczona w łatwo dostępnym miejscu i posiadać homologację. Co ciekawe, homologacja wcale nie musi być ważna – przepisy nie wspominają o tym ani słowem.

Użytkowanie samochodu, który nie jest wyposażony w wymagane urządzenia lub przyrządy (a więc też gaśnicę czy trójkąt), oznacza grzywnę wynoszącą od 50 do 200 zł. A to dopiero początek możliwych mandatów. Niesygnalizowanie lub niewłaściwe sygnalizowanie postoju pojazdu silnikowego z powodu uszkodzenia lub wypadku (wynikające np. z braku trójkąta ostrzegawczego) oznacza 300 zł kary i 1 punkt karny.

Wyposażenie auta w Polsce: mocno restrykcyjne nie jest!

Na koniec warto zaznaczyć, że polskie prawo wcale nie jest mocno restrykcyjne w kwestii obowiązkowego wyposażenia pojazdów. I aby się o tym przekonać, wystarczy przytoczyć przykład zagranicznych przepisów. Samochód zarejestrowany w Czechach musi posiadać gaśnicę, trójkąt, apteczkę, kamizelkę odblaskową, koło zapasowe wraz z zestawem narzędzi oraz komplet zapasowych bezpieczników i żarówek. Na Słowacji lista poszerza się jeszcze o linkę holowniczą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.