Cytując klasyka: "Niemcy nam zazdroszczą cen paliw"

W ostatni weekend ruch przygraniczny na stacjach benzynowych był sporo większy niż dotychczas.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Od 1 lutego obowiązuje w Polsce niższy VAT na paliwa (olej napędowy, biokomponenty stanowiące samoistne paliwa, benzynę, gaz LPG). Z 23 proc. na 8 proc. co poskutkowało cenami niższymi nawet o kilkadziesiąt groszy.

Zobacz wideo Piotr Pawlak o szansach i wyzwaniach rynku motoryzacyjnego

W miniony weekend na stacjach przygranicznych z tego powodu był całkiem spory ruch. Do tego stopnia, że na mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że Orlen wprowadził ograniczenia na swoje paliwa – można było zatankować do baku pojazdu mechanicznego. Kanistry czy butelki odpadały.

Co ciekawe na stajach pojawiło się dużo obywateli Niemiec, u których ceny paliw w ostatnim czasie mocno zdrożały.

TVN24 poprosił o komentarz Orlen, który w przesłanym do nich komunikacie stwierdził, że rzeczywiście pojawiły się takie ograniczenia, ale w tym momencie kupno paliwa odbywa się już normalnie. Koncern zapewnił również, że zrobili wszystko pod względem logistycznym by zaspokoić zapotrzebowanie klientów w tamtych rejonach.

Tankowanie samochodu - zdjęcie ilustracyjnePaliwo jest tańsze, ale kosztem kolejnych problemów? Dużo niewiadomych

Większy ruch ze strony naszych zachodnich sąsiadów nie ograniczył się jedynie do przyjechania na stacje benzynowe. Zdecydowali się również zrobić u nas zakupy.

Obniżka VAT na paliwa obowiązywać będzie do 31 lipca tego roku. Jest to odpowiedź na inflację w naszym kraju. Co wydarzy się po 31 lipca okaże się bliżej tej daty.

Więcej o: