Założył klapki na oczy i wcisnął pedał gazu. Byle tylko wyprzedzić ciężarówkę

Polscy kierowcy kochają wyprzedzać, a wielu robi to (niestety) przy każdej możliwej okazji. Ten kierowca zaczął wyprzedzanie, gdy z przeciwka jechał już kolejny pojazd. Nie wyrobił się. Miał wiele szczęścia, że nie doszło do tragedii.
Zobacz wideo Ponoć ten samochód ma wszystko, czego potrzebuje użytkownik, a nawet więcej. O czym mowa? O Skodzie Fabii

Na moto.pl często opisujemy absurdalne lub skrajnie niebezpieczne zachowania kierowców, którzy zachowują się tak, jakby na drodze nie było nikogo więcej. W poniedziałek pisaliśmy chociażby o kierowcy skody, który przejechał kilkanaście kilometrów autostradą A1 pod prąd nie widząc w tym nic złego. Nie chciał nawet przyznać się do winy.

Klapki na oczy i wyprzedzamy. Może się uda

W sieci krąży jednak filmik nagrany przez jednego z kierowców, który był świadkiem wyjątkowo bezmyślnego wyprzedzania. Z danych GPS widocznych na obrazie z rejestratora wynika, że do zdarzenia doszło na jednej z dróg w woj. małopolskim w okolicach Miechowa.

Kierowca czarnego renault przez pewien czas jedzie za ciężarówką. Z przeciwka pojawiają się kolejne pojazdy, jednak gdy tylko pojawia się luka rozpoczyna wyprzedzanie. Różnica prędkości była jednak zbyt mała i zanim jeszcze renault na dobre zaczęło wyprzedzać, z przeciwka nadjechał kolejny pojazd.

Trudno powiedzieć, czego spodziewał się kierowca renault, jednak zamiast "schować się" za ciężarówką zwolnił, a ostatecznie całkowicie zatrzymał się na lewym pasie zmuszając pojazd z przeciwka do tego samego. Chwilę później nagranie się urywa.

 

Warto zauważyć, że już sama decyzja o rozpoczęciu wyprzedzania była wyjątkowo bezmyślna. Na nagraniu widać, że w momencie, gdy czarne renault przymierza się do wyprzedzania, zza niewielkiego wzgórza wyłania się kolejny pojazd. Gdy tylko kierowca francuskiego auta zjechał na lewy pas, już widział, że ma zbyt mało miejsca, a jednak wciąż żywił nadzieję, że uda mu się dokończyć manewr. Gdy zrozumiał, że próba jednak zakończy się niepowodzeniem, zamiast wrócić na swój pas, pozostał po lewej stronie drogi. Niezrozumiałe zachowanie.

Wyprzedzamy za wszelką cenę i jeździmy na zderzaku

Film pokazuje jednak smutną prawdę na temat nawyków polskich kierowców. A niestety spora część z nich ma w zwyczaju wyprzedzanie każdego, kto tylko jedzie minimalnie wolniej. Każdy ma swój styl jazdy, jednak ryzykowanie zdrowia lub życia tylko po to, aby zaoszczędzić kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund wydaje się bez sensu. Zwłaszcza wtedy, gdy wszystkie wyprzedzone pojazdy i tak staną potem w tym samym korku lub na tych samych światłach, tyle że kawałek dalej.

Kolejnym niezwykle denerwującym nawykiem polskich kierowców jest jazda na zderzaku, która - pomimo zmian w przepisach - wciąż jest często spotykaną formą wywierania presji na innych kierowcach. Jeśli tylko pas po prawej stronie jest zajęty lub w ogóle go nie ma, auto jadące przed nami nie rozpłynie się w powietrzu, a jazda na zderzaku łatwo może zakończyć się wypadkiem. Wystarczy, że kierowca przed nami niespodziewanie przyhamuje.

Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: