Złodziej ukradł Audi. Niespodzianka leżała na tylnej kanapie

Złodziej ukradł Audi z salonu. Nie spodziewał się, że na tylnej kanapie może mieć tak dużą niespodziankę.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

W ostatnią sobotę w Ohio doszło do kradzieży Audi A4 u dealera Hyundaia w biały dzień. Kharisma Guajardo i Raylon Scott przywieźli auto, aby je wymienić.

Zobacz wideo Audi Q5 Sportback 45 TFSI

Wtedy do akcji wkroczył 32-letni Justin Vaughn, który usiadł na siedzeniu kierowcy i odjechał. Na jego nieszczęście na tylnej kanapie spał 19-letni Scott.

Kradzież została szybko wykryta, a Guajardo był w stanie śledzić pojazd i przekazywać policji aktualne informacje. Gdy to się działo, Scott obudził się i zaczął pisać do Guajardo z informacjami o działaniach Vaughna.

Lokalne służby zostały zawiadomione, a szef policji w Tiffin, David Pauly, ujawnił, że jego funkcjonariusze zauważyli pojazd o 13:26. Próbowali zatrzymać pojazd, ale złodziej nie chciał się poddać. Rozpoczął się pościg, który ostatecznie zakończył się zepchnięciem pojazdu z drogi.

Vaughn został aresztowany i oskarżony o szereg przestępstw, w tym napad kwalifikowany, porwanie i kradzież pojazdu mechanicznego.

Na szczęście Scott doznał tylko niewielkich obrażeń, które opatrzono na miejscu zdarzenia. Niestety zastępca szeryfa hrabstwa Seneca uszkodził rękę podczas incydentu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.