Czy za niewskazanie kierującego naprawdę można dostać 8000 zł kary? Są różne stawki

Nie wskażesz sprawcy? No to przygotuj nie tyle portfel, co... konto oszczędnościowe. Szczególnie że mandat na poziomie 8 tys. zł brzmi srogo. Warto jednak pamiętać o tym, że to kwota maksymalna. Stawki są różne.

O tym i innych aspektach nowego taryfikatora mandatów szerzej opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

Jeszcze w grudniu zeszłego roku sprawa była dość prosta. Kierowca, który dostał zdjęcie z fotoradaru, zazwyczaj nie wskazywał sprawcy. Informował ITD, że nie pamięta kto prowadził pojazd w danym czasie. To oznaczało jedno – otrzymanie mandatu, ale bez punktów karnych. Po 1 stycznia 2022 roku – gdy w życie wszedł nowy taryfikator mandatów – nie zmieniło się jedno. Nadal za niewskazanie sprawcy nie otrzymuje się punktów karnych. Niestety w bardzo zasadniczy sposób wzrosła kwota grzywny. Bo zamiast mandatu za przekroczenie prędkości, można dostać mandat z kwotą do 8 tys. zł...

Zobacz wideo Niemiec pędził po A2 aż 241 km/h. Musiał zapłacić najwyższy nowy mandat

8 tys. zł za niewskazanie sprawcy. To kwota zamykająca widełki!

Oczywiście warto pamiętać o tym, że 8 tys. zł nie jest kwotą obligatoryjną, a maksymalną. Taryfikator przewiduje bowiem kilka przypadków niewskazania sprawcy. To od konkretnej sytuacji zależeć będzie zatem wartość grzywny. Jakie są opcje?

Przekroczyłeś prędkość? Nie mandat, a podwójny mandat

Najczęściej organy ścigania proszą właściciela samochodu o wskazanie osoby kierującej pojazdem w sprawach dotyczących przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Jeżeli w takim przypadku posiadacz auta będzie się zasłaniał niepamięcią, taryfikator pozwoli na ukaranie go grzywną wynoszącą dwukrotność wysokości grzywny przewidzianej za dane wykroczenie, przy czym kara nie może być niższa niż 800 zł. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że według nowego taryfikatora mandatów niewskazanie sprawcy przy przekroczeniu prędkości np. o 42 km/h, skończy się mandatem wynoszącym... 2 tys. zł. Gdy przekroczenie sięgnie np. 52 km/h, kwota wzrośnie do 3 tys. zł.

Pomiar prędkości/zdjęcie ilustracyjneNowe mandaty za prędkość i utrata prawa jazdy. Czy coś się zmieniło?

W postępowaniu w sprawach o pozostałe wykroczenia – gdy np. kara ma dotyczyć braku zapiętych pasów bezpieczeństwa czy rozmowy przez telefon komórkowy – grzywna nałożona na właściciela pojazdu nie może być niższa niż 500 zł. Próg maksymalny? W scenariuszu pesymistycznym to nadal... 8 tys. zł.

Przestępstwo drogowe: mandat staruje od 4 tys. zł

Może się okazać, że poszukiwanie sprawcy będzie dotyczyć sprawy o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W takim przypadku właściciel pojazdu nie może liczyć na ulgowe traktowanie ze strony policji czy ITD. Nowy taryfikator mandatów wyraźnie stwierdza, że wtedy posiadacz auta może zostać ukarany grzywną wynoszącą co najmniej 2 tys. zł. Przy czym próg maksymalny to nadal 8 tys. zł. Jeszcze wyższy mandat jest aktualny w przypadku spraw o przestępstwo. Wtedy minimalna wartość grzywny to już dokładnie 4 tys. zł.

8 tys. zł za niewskazanie sprawcy. Czy jest się czego bać?

Wnioski? Choć mandat wynoszący 8 tys. zł za niewskazanie sprawcy brzmi porażająco, de facto porażający nie jest. Funkcjonariusze pewnie rzadko będą korzystać z maksymalnej wysokości grzywny – mimo wszystko profilaktycznie podczas kontaktu z policjantami czy inspektorami ITD radzimy nie "cwaniakować". Z drugiej strony drastyczny wzrost grzywny już w wymiarze minimalnym z pewnością sprawi, że niepamięć właściciela samochodu stanie się zjawiskiem dużo rzadszym. Bo wizja dwukrotności i tak już wysokiego mandatu za prędkość z pewnością sprawi, że kierującemu popełniającemu wykroczenie dużo łatwiej będzie przyznać się do winy i przełknąć nawet punkty karne.

Więcej o: