Żegnamy legendy by cieszyć się wyższą pozycją za kierownicą. Lista modeli do wycofania

Rynek motoryzacji się zmienia to fakt. Jednak te zmiany ciągną za sobą rynkowe przetasowania. W efekcie znikają modele rozpoznawane od lat, a na ich miejsce pojawiają się kolejne SUVy lub corssovery.

Są samochody, które mogłyby zniknąć z rynku i zdecydowana większość nawet by się tym nie zainteresowała, a tym bardziej zmartwiła. Jednak, gdy problem zaczyna dotykać niegdyś popularnych modeli, sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Przykładem takich działań są choćby Volkswagen Passat w odmianie sedan, Ford Mondeo czy Skoda Fabia Kombi. A to dopiero początek dłuższej listy. O zmianach na rynku regularnie piszemy na stronie głównej gazety.pl.

Zobacz wideo Wymiana prawa jazdy to obowiązek. Dla wszystkich. Kiedy trzeba to zrobić?

Taki obrót sprawy jest efektem w dużej mierze preferencji klientów oraz elektromobilności. Ten drugi przypadek jednak jest mniej istotny w tym momencie. Na rezygnację koncernów z produkcji pojazdów mają głównie wpływ klienci. To od nich zależy czy dany model jest rozwijany, pojawiają się jego kolejne generacje, czy po prostu jest wycofywany, bo zainteresowanie nim było za małe.

Z wyjaśnieniem preferencji zakupowych śpieszy Jato Dynamics. Zgodnie z opublikowanymi danymi, jeszcze w 2000 roku, to hatchbacki miały 46 proc. udział w rynku. Drugą najpopularniejszą grupą były sedany (14 proc.) oraz kombi (13 proc.). Przez 20 lat dużo się zmieniło. Hatchbacki spadły na drugą lokatę z udziałem 30 proc., sedany niemal ze szczytu powędrowały prawie na sam dół (4,4 proc.), a kombi jako jedyne utrzymały swoje trzecie miejsce (10 proc.). Liderem obecnie są SUVy z udziałem 40 proc., a odsetek tego typu samochodów nadal zwiększa się i w tym (2022) lub przyszłym (2023) roku może osiągnąć pułap 50 proc.

Co zniknie z rynku?

Audi A1

Nie dziwi zatem fakt, że już nie spotkamy w salonach m.in. Audi A1, które w ostatnim wcieleniu (druga generacja) zadebiutowało w 2018 roku. Zgodnie z doniesieniami „Automotive News Europe" bezpośredniego następcy już nie będzie. Na drodze ku temu staną klienci i nowa norma emisji spalin – Euro 7, która może się okazać na tyle wyśrubowana, że w miejskim aucie trzeba będzie stosować napęd wyłącznie elektryczny, zbyt drogi, jak na tę klasę aut.

Ford Mondeo

Kolejnym modelem, z którym czas się pożegnań to Ford Mondeo. Auto od lat oferowane w gamie producenta oraz przez wielu uważane jako model sztandarowy. Mimo to produkcja Mondeo zakończy się w marcu 2022 r., a bezpośredni następca nie jest planowany. Do końca drogi tego samochodu przyczynili się klienci, którzy po prostu przestali go kupować. W 2019 roku w całej Europie Ford sprzedał niemal osiem razy mniej sztuk niż w samej tylko Europie Zachodniej 23 lata wcześniej.

Jaguar XE

Swój żywot kończy też Jaguar XE. Auto miało swoją premierę w 2014 roku i miało być nadzieją marki na walkę w segmencie takich aut jak: BMW serii 3, Mercedesa klasy C czy Audi A4. Jednak po siedmiu latach okazało się, że klienci nadal wolą niemieckich konkurentów. Zgodnie z nową strategią firmy pod tajemniczą nazwą „Reimagine", Jaguar ma być pozycjonowany wyżej, co oznacza prawdopodobnie opuszczenie klasy średniej.

Kia Stinger

Ku rozpaczy wielu KIA postanowiła pożegnać się ze Stingerem, czyli jednym z lepszych i ciekawszych modeli marki, na koniec 2023 roku. Jako zastępcę planuje lansować elektryczne EV6 w topowej odmianie o mocy 585 km i przyspieszeniem do 100 km/h w 3,5 sekundy.

Porsche Panamera

Nawet Porsche postanowiło zrezygnować ze swojego flagowca – Panamery. Nie będzie to jednak koniec błyskawiczny. Prawdopodobnie doczeka kresu produkcyjnego, który został zapowiedziany na rok 2024. Jego następcą jest Taycan, który w tym momencie jest tylko o 9 cm krótszy, ale za to o 3 cm szerszy i 3 cm niższy. Ten zabieg nie dziwi, skoro między styczniem a październikiem 2021 r. Taycan sprzedawał się w Europie prawie trzy razy lepiej od Panamery.

Porsche Panamera - gama modeliPorsche Panamera - gama modeli Porsche

Renault Talisman

Swoją karierę kończy również Renault Talisman. Choć francuski koncern od lat ma przedstawiciela klasy średniej, to zgodnie z planami na lata 2021-2025, nie przewiduje się następcy. Ma się pojawić tylko średniej wielkości SUV i SUV Coupe. W 2019 r. w całej Europie kupiono 15,6 tys. Talismanów. To wynik o 15 razy mniejszy niż Lagun tylko Europie Zachodniej w 1996 r. Warto też nadmienić, że Polsce Talisman już jest niedostępny. Podobnie jak Espace i Twingo. A skoro mowa o Twingo.

Renault Twingo

Mówiąc o Twingo, trzeba też wspomnieć, że Renault do 2025 roku nie planuje żadnego auta segmentu A. Tym samym Twingo III nie będzie mieć następcy albo pojawi się on dopiero po 2025 r., co jednak jest mało prawdopodobne. Francuski koncern koncentruje się głównie na segmentach B i C, bo tam widzi największy potencjał.

Skoda Fabia Kombi

Przedstawiciele handlowi mają smutny czas. Jeden z ich ulubionych samochodów – Skoda Fabia Kombi – nie jest przewidziany w przyszłych planach marki. Dlaczego? Prawdopodobnie nie chce robić konkurencji dla Scalii czy Kamiqa. Oznacza to, że przygoda nadwozia kombi w popularniej Fabii dobiegła końca. Ponadto w zaprezentowanej w 2021 roku nowej Fabii (już bez kombi) nie będzie też odmiany RS.

Smart ForFour

W małej gamie Smarta toczą się przetasowania. Z oferty wycofano jedynego czterodrzwiowego przedstawiciela – Smarta ForFour. Jego miejsce ma zastąpić pierwszy w historii marki SUV. Jego premiera przewidziana jest na jesień 2022 roku.

Volkswagen Passat sedan

Jeden z bardziej rozpoznawanych samochodów Volkswagena kończy swoją przygodę w nadwoziu sedan. Decyzja ta jest spowodowana spadkiem zainteresowania. Jeszcze w 1997 r.

Passat stanowił prawie 20 proc. sprzedaży Volkswagena w Europie Zachodniej. W 2020 r. ten udział na całym Starym Kontynencie spadł do około 9 proc. Jak na razie kombi cieszy się większym zainteresowaniem. Warto przypomnieć, że sedan do gamy modelu dołączył dopiero z drugą generacją. Tym samym historia zatacza krąg.

Volkswagen Tiguan Allspace

Niektórych może dziwić fakt, że Volkswagen rezygnuje z kury znoszącej złote jaja. Jednak nic bardziej mylnego. Może Tiguna Allspace zniknie z rynku, ale tylko po to by stać się osobnym modelem, który oferowany jest w Chinach pod nazwą Tayrona.

Volkswagen Tiguan Allspace 2021Volkswagen Tiguan Allspace 2021 fot. Volkswagen

Volkswagen Touran

Klienci postanowili. Nie chcą jeździć modelami MPV. Zdecydowanie bardziej wolą SUVy. To właśnie z tego powodu, Touran przejdzie do historii w 2024 roku. W ciągu 15 lat sprzedaż Tourana w Europie zmniejszyła się prawie 2,5-krotnie, z 182,1 tys. sztuk w 2004 r. do 73,3 tys. samochodów w 2019 r.

Zmiany jakie zachodzą na rynku stanowią dopiero początek tego co nas czeka. Zmiany preferencji klientów oraz konieczność przejścia docelowo na pełną zeroemisyjność stanowią ich trzon. Tym samym, jeżeli są spalinowe modele, których popularność zmniejsza się, a jesteście zainteresowani ich zakupem, raczej nie czekałbym zbyt długo. Może się okazać, że limit sprzedażowy został już wyczerpany, a kolejnej transzy może nie być.

Copyright © Agora SA