MTON, czyli kolejne dziwne oznaczenie na drodze. Kto może jeździć po takim pasie?

Dziwnych oznaczeń pojawiających się na pasach ruchu ciąg dalszy. Czyli dziś opowiemy o BUS-pasie z oznaczeniem MTON. Ten akronim rozszerza uprawnienia jednej grupy społecznej. Zaraz wskażemy jakiej.

O przepisach o ruchu drogowym spotykanych w miastach szerzej opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

Pierwsze pasy dla autobusów pojawiły się w Krakowie w roku 2004 w Alejach Trzech Wieszczów. I początkowo sytuacja z nimi była oczywista. Jak sama nazwa wskazuje, BUS-pas służy do przejazdu autobusów komunikacji miejskiej. Chodzi o usprawnienie ich ruchu. Niestety na przestrzeni lat przepisy zmieniały się wielokrotnie. A to oznacza, że w niektórych przypadkach dostęp do BUS-pasów otrzymują też inne pojazdu. Aby wyraźnie to zaznaczyć, włodarze miast zaczęli stosować oznaczenia dodatkowe. Jednym z nich jest warszawskie MTON. Wielu kierowców z pewnością zastanawia się nad tym, co ono oznacza. Już spieszymy z wyjaśnieniem.

Zobacz wideo Niemiec pędził po A2 aż 241 km/h. Musiał zapłacić najwyższy nowy mandat

Pas MTON, czyli tak właściwie to co?

Oznaczenie MTON na pasie dla autobusów można znaleźć np. na fragmencie ulicy Radzymińskiej w Warszawie. MTON to nic innego jak akronim, który oznacza Miejski Transport Osób Niepełnosprawnych. Rozwiązanie jest unikalne dla stolicy i sprawia, że na warszawskich BUS-pasach oprócz samych autobusów, mogą się również pojawić busy przewożące osoby niepełnosprawne. Mowa przede wszystkim o tych pojazdach, które transportują dzieci do przedszkoli i szkół specjalnych. W tym przypadku również chodzi o usprawnienie ich ruchu.

W Warszawie jest blisko 70 km BUS-pasów. To wydzielone szlaki przeznaczone przede wszystkim dla autobusów. Władze stolicy dopuściły na nich do ruchu również taksówki, motocykle, pojazdy służb ratunkowych i... na mocy ustawy o elektromobilności także samochody elektryczne.

MTON to ułatwienie dla niepełnosprawnych. Nie wszystkich!

W tym punkcie sytuacja z oznaczeniem MTON wydaje się oczywista. Oczywista do końca nie jest. Bo przepisy obowiązujące w Warszawie, zakładają wymóg dodatkowy – poza oznaczeniem MTON pojawiającym się na jezdni i znaku F-10 określającym kierunki jazdy. Aby pojazd transportujący osoby niepełnosprawne miał dostęp do BUS-pasa, najpierw przewoźnik będący właścicielem busa, musi zawrzeć umowę z władzami konkretnej dzielnicy miasta. To ma wykluczyć przypadki nadużywania uprawnień przez kierowców.

Mandat za jazdę BUS-pasem to od 100 do 500 zł

Przypadki nadużywania uprawnień dotyczących używania BUS-pasów zdarzają się dość często. I żeby się o tym przekonać, wystarczy wyjechać na ulicę Warszawy. Jaką karę to oznacza? Podstawowy mandat to 100 zł i 1 punkt karny. Podstawowy, bo czasami organizacja ruchu jest taka, że BUS-pas prowadzi w innym kierunku niż pozostałe pasy. Może to oznaczać, że wykroczenie zostanie zakwalifikowane np. jako niezastosowanie się do kierunków ruchu wyznaczonych za pomocą znaku F-10 – to oznacza 250 zł grzywny i 5 punktów karnych lub niestosowania się do sygnalizacji świetlnej – to oznacza 500 zł grzywny i 6 punktów karnych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.