Południowa Obwodnica Warszawy. Tunel pod Ursynowem otwarty. Szybciej niż 80 km/h nie pojedziemy

Piotr Kozłowski
Tunel POW pod Ursynowem został uroczyście otwarty. Kierowcy są pod bacznym okiem kamer. Nie ma mowy o zbyt szybkiej jeździe.

O 11:30 rozpoczęto uroczyste otwarcie tunelu POW pod Ursynowem. Od 12:00 trasa jest już przejezdna. Tym samym wyrwa w Południowej Obwodnicy Warszawy została załatana. Nie usłyszymy już o kolejnym przełożeniu terminu otwarcia.

Od chwili otwarcia w tunelu pod Ursynowem działa odcinkowy pomiar prędkości - przed i za tunelem ustawiono urządzenia rejestrujące dokładną godzinę wjazdu i wyjazdu. Na tej podstawie obliczana jest średnia prędkość jazdy na nowym odcinku Południowej Obwodnicy Warszawy. Jeśli kierowca przekroczy dozwolony limit (w tunelu to 80 km/h), zostanie ukarany mandatem.

Zobacz wideo Nowy znak na polskich drogach. Co oznacza duża czarna dłoń?

Tunel POW pod Ursynowem otwarty

2335 metrów - dokładnie taką długość ma tunel pod Ursynowem. To obecnie najdłuższy tunel w Polsce. Naszpikowano go nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. Ich zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem. Sygnały z kamer i czujników przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, przetwarzane są przez system zarządzania ruchem.

W razie jakiegoś zagrożenia kierowcy znajdujący się w tunelu usłyszą komunikaty Centrum Zarządzania Tunelem nadawane przez nagłośnienie w obiekcie, a także przez radio w samochodzie - na jednym z czterech programów publicznego radia:

  • 92,4 oraz 102,4 MHz - Jedynka;
  • 99,1 MHz - Trójka;
  • 104,9 MHz - Dwójka.

Zasięg? Brak. Ale są nisze alarmowe

W ścianach zewnętrznych obu naw tunelu (co ok. 125 metrów) ulokowano po 19 nisz alarmowych. Z kolei w ścianach wewnętrznych jest po dziewięć nisz (co 250 metrów) z przejściami ewakuacyjnymi do sąsiedniej nawy. Przy każdej z nisz zamontowano znaki informujące o ich wyposażeniu - w każdej znajduje się telefon alarmowy, gaśnica i koc przeciwpożarowy, a w przejściach ewakuacyjnych są również hydranty.

Korzystając z systemu łączności alarmowej w tunelu, kierowcy wzywający pomoc nie będą musieli określać miejsca, w którym się znajdują. Skorzystanie z telefonu alarmowego będzie widoczne na ekranach komputerów w Centrum Zarządzania Tunelem, podobnie jak uruchomienie ręcznego ostrzegacza pożarowego (mała czerwona skrzynka na ścianie przy wejściu do niszy) czy wyjęcie gaśnicy z szafki.

Ten system lokalizacji ułatwi dalsze działania służb ratowniczych i będzie skuteczniejszy niż alarmowanie za pośrednictwem telefonów komórkowych

- pisze GDDKiA w komunikacie.

Tunel POW pod kontrolą kamer

Sytuację na każdym z 2335 metrów tunelu non stop monitorują 134 kamery. 22 to kamery szybkoobrotowe zamontowane na wlotach i wylotach z tunelu oraz naprzeciwko przejść awaryjnych. Pozostałe to kamery stałopozycyjne - 104 z nich zamontowano wzdłuż wewnętrznych ścian tunelu, a 8 na wlotach i wylotach. Te ostatnie pozyskują obraz dla systemu automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych wykorzystywanego m.in. do zbierania danych statystycznych czasów przejazdu. To wspomniany na początku artykułu odcinkowy pomiar prędkości.

Dostęp do monitoringu, oprócz Centrum Zarządzania Tunelem mają również Komenda Stołeczna Policji oraz Centrum Bezpieczeństwa m.st. Warszawa. Telewizyjny system dozoru posiada funkcję automatycznego wykrywania określonych zdarzeń, np. pojawienie się pieszego, zatrzymanie pojazdu lub jazdę pod prąd.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.