Państwo zajrzy kierowcom do baków. Idzie wielka zmiana w systemie SENT

Państwo będzie monitorować stacje paliw, a nawet osoby prywatne. Skarbówka nikomu nie przepuści.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Państwo wiele traci na „lewym" obrocie paliwami. Nic więc dziwnego, że rząd planuje wprowadzić nowe regulacje, które będą miały za zadanie uszczelnić cały proces obrotu paliwem.

Zobacz wideo "Produkcja paliwa wodorowego może wytworzyć milion miejsc pracy w UE"

Jak podaje Puls Biznesu Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt ustawy, która ma na celu utrudnić oszustwa podatkowe, czyli wyłudzanie VAT-u. Pomimo funkcjonowania pakietu paliwowego nadal dochodzi do nadużyć, które skutkują uszczupleniem budżetu państwa.

Projekt ma zakładać uzyskanie koncesji na każdy rodzaj paliwa, a prezes Urzędu Regulacji Energetyki będzie sprawował nadzór nad stacjami zakładowymi i rozlewniami gazu do butli.

Bez stania w korku można było rano 1 grudnia 2021 r. przejechać przez plac poboru opłat Karwiany na autostradzie A4 pod Wrocławiem. W tym dniu zostały otwarte bramki, ponieważ teraz za przejazd płaci się w aplikacji e-TOLL lub kupując e-biletSkarbówka już patroluje A2 i A4. Wystawi karę 500 zł i ma szerokie uprawnienia

Także system SENT (system monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów) czekają zmiany. Po zmianach system będzie monitorował transport wszystkich paliw, a mając na myśli wszystkich, to będzie monitorowany ruch nie tylko do firm i przedsiębiorców, ale także do osób prywatnych. W założeniu nawet kanister z paliwem nie powinien przejść niezauważony. Fiskus będzie trzymał rękę na pulsie. Także rolnicy będą na tzw. „cenzurowanym". Nie będą mogli kupować paliwa po okazyjnej cenie. Dopiero pozytywna weryfikacja będzie skutkowała zwrotem akcyzy.

Ministerstwo Finansów zdaje sobie sprawę z wielkości proponowanych zmian, dlatego zanim wejdą w życie odczekają pół roku na półce tak by każdy kogo dotykają nowe rozporządzenia mógł się przygotować.

Więcej o: