To już pewne. Powstanie elektryczne Lamborghini. I wcale nie będzie trzeba długo czekać

Piekło zamarzło. Powstanie elektryczne Lamborghini o czym zapewnił CEO firmy. Już niedługo.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Lamborghini ma wielkie plany na nadchodzącą dekadę. Jak potwierdzono na początku tego roku, oferta producenta samochodów powiększy się o cztery modele, dwa supersamochody sportowe i dwa „bardziej wszechstronne pojazdy", które mają składać się z Urusa drugiej generacji i tajemniczego modelu, o którym Stephan Winkelmann (Dyrektor generalny Lamborghini) powiedział, że ma mieć jedną parę drzwi.

Zobacz wideo Wideowywiad z Tomkiem Kucharem, kierowcą rajdowym. Czy samochody elektryczne to przyszłość sportowej motoryzacji?

CEO Lamborghini udzielił ostatnio wywiadu Yahoo Finance. Stwierdził, że przyszłe supersamochody marki najpierw będą wprowadzane jako hybrydy plug-in zanim przejdą w pełną elektryfikację. Wyraził także nadzieję, że paliwa syntetyczne mogą wydłużyć żywotność silników spalinowych.

Winkelmann nie opisał, jaką formę przybierze pierwszy pojazd elektryczny Lamborghini. Podczas tego samego wywiadu dyrektor dodał, że rok 2021 jest na dobrej drodze, aby być rokiem rekordowym dla włoskiego producenta samochodów:

Każdy miesiąc jest lepszy niż miesiąc poprzedzający go. Każdego miesiąca sprzedajemy więcej samochodów niż jesteśmy w stanie dostarczyć… Ogólnie 2021 rok będzie rekordowy, zarówno pod względem sprzedaży, jak i wyników finansowych. Bardzo się z tego cieszymy. Nie możemy się doczekać roku 2022.

Wiadomo jedynie tyle, że pierwsze elektryczne Lamborghini zostanie zaprezentowane w 2027 lub 2028 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.