E-TOLL problematyczny dla kierowców. Yanosik pomaga rozwiązać ten problem

Od 1 grudnia wszyscy, którzy podróżują autostradami muszą korzystać z e-TOLL. Przysparza to sporo problemów, które Yanosik próbuje rozwiązać.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Od 1 października kierowcy samochodów ciężarowych musieli przesiąść się na e-Toll. Natomiast od 1 grudnia również kierowcy aut osobowych. Zmiana ta powoduje jednak dosyć spore problemy, zwłaszcza dla kierowców mniejszych aut.

Zobacz wideo Nowy znak na polskich drogach. Co oznacza duża czarna dłoń?

Aby opłacić przejazd należy zapłacić za niego w aplikacji e-TOLL lub u partnerów dystrybuujących e-bilety. Sprawia to jednak duże problemy, gdyż system jeszcze nie funkcjonuje tak jak powinien. Na autostradzie A2 i A4 zniknęły również szlabany i punkty poboru opłat przez co nie można już pobierać drukowanego biletu za przejazd.

Jednak dla tych, którzy często podróżują płatnymi odcinkami autostrad może być problematyczne ciągłe kupowanie e-biletów. Naprzeciw wychodzi im Yanosik i jak przekazuje Julia Langa z firmy:

Użytkownicy urządzeń Yanosik XS, S-clusive oraz GT i GTR mogą dodać urządzenie do e-TOLL poprzez aplikację Y24. Po aktywacji e-TOLL w Y24 wystarczy, że dodadzą urządzenie na stronie rządowej systemu e-TOLL. Po prawidłowej konfiguracji nie muszą się już martwić o pobór opłat – będą ściągane z konta rozliczeniowego automatycznie, trzeba jedynie pamiętać o tym, aby wpłacić na nie odpowiednią kwotę. Samo korzystanie z e-TOLL w urządzeniach Yanosik jest całkowicie bezpłatne i polecamy je zarówno kierowcom aut osobowych, jak i ciężarowych.

E-TOLL zbiera następujące dane: lokalizacja, adres e-mail, numer telefonu lub zweryfikować tożsamość przy pomocy mObywatel, e-dowodu lub profilu zaufanego. Trzeba również wpisać informacje o pojeździe – niekiedy wystarczy podać tylko numer VIN lub rejestracyjny, a reszta danych uzupełni się automatycznie, a innym razem należy wpisać wszystko ręcznie.

Poza aplikacją e-TOLL można ewentualnie kupić jeszcze bilety drukowane u partnerów, ale lista jest krótka, np. tylko na stacjach sieci Orlen. Trzeba pamiętać, że brak opłaty za przejazd będzie skutkować mandatem w wysokości 500 zł. W tym momencie jeszcze obowiązuje przymykanie oka ze strony policji, ale już niedługo się to skończy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.