Już jest! Nowe limitowane Ferrari. Ma "wysuwane" światła

Ferrari Daytona SP3 to nowy limitowany model. Włoska marka w pewnym sensie wraca również do wysuwanych świateł.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Ferrari Daytona SP3 zostało wreszcie oficjalnie zaprezentowane. Tym samym dołącza do serii Icona po modelach Monza SP1 i SP2. Pojazd ten został stworzony jako hołd dla wygranej w wyścigach 24h Daytona w 1967 r. Ma najmocniejszy silnik spalinowy, jaki kiedykolwiek powstał z Maranello, chowający się pod aerodynamicznym nisko zawieszonym nadwoziem z dachem typu targa.

Zobacz wideo Wideowywiad z Tomkiem Kucharem, kierowcą rajdowym. Czy samochody elektryczne to przyszłość sportowej motoryzacji?

Na pierwszy rzut oka SP3 Daytona wygląda trochę jak La Ferrari Aperta z całkowicie przeprojektowanym nadwoziem stworzonym przez Flavio Manzoniego i jego zespół. Projektanci Ferrari zainspirowali się zaokrąglonymi kształtami wspaniałych P3/4, P330 i 412P, które dominowały w Daytona w latach 60., jednak nowoczesny hipersamochód ma bardziej agresywną sylwetkę z ostrzejszymi krawędziami.

Na przedzie auta dostrzec można wydatny splitter i „zderzaki" nawiązujące do 330 P4 (1967), podczas gdy ostry nos znajduje się niżej niż wybrzuszone błotniki, przypominające stare samochody wyścigowe marki. Jednak najciekawsze są światła LED, których część znajduje się za podnoszącymi się „powiekami".

Ferrari Daytona SP3Ferrari Daytona SP3 Ferrari

Z profilu widać, że auto jest mocno wyrzeźbione. Widać zaokrągloną przednią szybę i lusterka boczne, które zostały umiejscowione na błotnikach dodają elementu egzotyki i poprawiają aerodynamiczność pojazdu. Dzięki wlotom powietrza znajdujących się na drzwiach, nie trzeba było stosowania tych o klasycznym wyglądzie. Widać również pięcioramienne koła są z oponami Pirelli P Zero Corsa opracowanymi dla tego modelu.

Tył to połączenie auta koncepcyjnego z modelami z dawnych lat, retro w najlepszym tego słowa znaczeniu. Znajduje się tam pozioma listwa LED, która jest zintegrowana z licznymi listwami, które pokrywają cały obszar nad dyfuzorem z włókna węglowego. Zestaw wysoko osadzonych, trapezowych rur wydechowych koreluje z dźwiękiem silnika V12. Ten ostatni kryje się pod metalową osłoną dla lepszego chłodzenia.

Ferrari Daytona SP3Ferrari Daytona SP3 Ferrari

Wewnątrz Daytony SP3 znalazły się stałe siedzenia bez możliwości ich przesuwania, które nachodzą na konsolę centralną. Ich projekt nawiązuje do samochodów wyścigowych z lat 60., kiedy to kierowca siedział na poduszkach bezpośrednio przymocowanych do podwozia. Pozycja za kierownicą jest niższa i bardziej pochylona w porównaniu do innych modeli Ferrari, podobnie jak w jednomiejscowym samochodzie.

Deska rozdzielcza obszyta się zamszem i posiada minimalistyczny wygląd. Znalazło się jednak miejsce na 16-calowy zakrzywiony cyfrowy zestaw wskaźników z systemem informacyjno-rozrywkowym. Kierownica wygląda dość podobnie do La Ferrari z pojedynczym pokrętłem manettino i zintegrowanymi przyciskami, które umożliwiają kierowcy dostęp do 80 proc. funkcji pojazdu bez odrywania rąk.

Lamborghini Countach LPI 800-4Projektant Lamborghini Countach nie chce mieć nic wspólnego z nową wersją. "Duch innowacji jest w nim całkowicie nieobecny"

Daytona SP3 porzuca hybrydowy napęd z LaFerrari na coś bardziej tradycyjnego. Zarówno podwozie, jak i karoseria wykonane są z kompozytów dla zmniejszenia wagi. 6,5-litrowy V12 o nazwie kodowej F140HC bazuje na jednostce 812 Competizione, ale zawiera szereg aktualizacji. Ferrari to ma do dyspozycji 840 KM przy 9250 obr./min i 697 Nm momentu obrotowego przy 7250 obr./min, z ogranicznikiem obrotów przy 9500 obr./min. Moc jest przekazywana na tylną oś przez szybszą dwusprzęgłową 7-biegową skrzynię biegów F1 z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. Daytona SP3 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,85 sekundy, a od 0 do 200 km/h w 7,4 sekundy. Prędkość maksymalna przekracza 340 km/h.

Ferrari Daytona SP3 będzie limitowanym autem. Ferrari wykona 599 egzemplarzy, z których każdy będzie kosztował 2 miliony euro plus lokalne podatki. Jednak jak donosi Autonews, szef marketingu i sprzedaży Ferrari, Enrico Galliera, powiedział, że wszyscy właściciele Monzy zdecydowali się również kupić Daytone SP3, podczas gdy pozostałe 100 sztuk zostało sprzedanych „wybranej" grupie kolekcjonerów Ferrari, więc nowy hipersamochód jest całkowicie wyprzedany.

Więcej o: