Prawdziwy smak Ameryki. Mustang pickup jest wszystkim tym, z czym kojarzy się USA

Klasyczny Ford Mustang to jedna z ikon motoryzacji i symbol Ameryki. Nie przeszkadzało to jednak komuś, aby jeszcze bardziej był amerykański.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Większość lubi klasyczne Mustangi. Jednak ten, który znalazł się na aukcji Bring A Trailer może być uznany przez niektórych świętokradztwem. Powód tego jest prosty – został zmieniony w… pickupa.

Zobacz wideo W Mustangu Mach-E, duch Mustanga nie zginął. Sprawdzamy forda nowej ery

Wymiany silnika i skrzyni biegów wykonał sprzedawca, który umieścił auto na aukcji. Jednak przemiana w pickupa zaczęła się wcześniej. Widać niedokończoną tylna klapę i przerobioną przegrodę kabiny. Auto pomalowane jest w czerwono-białym lakierze i widać plakietki Cobra. Widać także dwie rury wydechowe i dwa światła tylne, zamiast klasycznych potrójnych.

Środek, poza tym, że został ograniczony jedynie do przednich siedzeń, praktycznie wygląda jak w klasycznym Mustangu. Siedzenia są wykończone czarnym winylem, a trójramienna drewniana kierownica ma przycisk klaksonu GT350. Z innych udogodnień można wymienić składany podłokietnik oraz radio AM, które nie działa. Samochód pokazuje również 15.000 mil (24.140 km) na liczniku, ale wyświetla tylko 5 cyfr, więc całkowity przebieg jest nieznany, ponieważ może wynosić ponad 100 000.

Ford Mustang Mach-E GTFord Mustang Mach-E. Elektryczny SUV z duszą legendarnego Mustanga

Warto nadmienić, że wszystkie czynności serwisowe zostały niedawno zakończone, w tym wymiana akumulatora, cewki, rozdzielacza, świec zapłonowych i przewodów zapłonowych.

Pod maską tego Mustanga znajduje się silnik V8 połączony z trzybiegową automatyczną skrzynią biegów. Nie jest jasne, która to wersja silnika, ale wydaje się, że jest to specyfikacja HiPo, w takim przypadku generowałaby 275 KM mocy i 423 Nm momentu obrotowego przekazywane na tylne koła.

Może to nie jest najpiękniejszy Mustang, może daleko mu do stanu idealnego, ale jedno jest pewne: ten Mustang nie zniknie w tłumie.

Więcej o: