Samochód elektryczny i jego bateria po roku eksploatacji. Sprawdził to youtuber

Jeden z popularniejszych samochodów elektrycznych w ostatnim czasie i nieco ponad 20 tys. przebiegu w rok. Jak bateria zniosła te 12 miesięcy jazdy? Nie najlepiej, choć w tym teście sporo jest kontrowersji, które należy wyjaśnić.
Zobacz wideo Samochód przełomowy dla Volkswagena? Sprawdzamy model ID.3

Jeden z największych argumentów miłośników samochodów spalinowych przeciw elektrykom to żywotność akumulatorów. Oczywiście to fakt, że baterie litowo-jonowe z wiekiem i w trakcie typowej eksploatacji tracą swoją maksymalną pojemność. Szczęśliwie spadki te nie są zbyt duże, dzięki czemu samochody elektryczne powinny utrzymywać duży zasięg nawet po kilku latach.

Volkswagen Id.3 stracił trochę zasięgu po roku

Czy tak jest faktycznie. Eksperymentu postanowił podjąć się mieszkający w Niemczech youtuber, twórca kanału Battery Life. Od roku jeździ on elektrycznym Volkswagenem Id.3 i przejechał nim od zakupu już 22,5 tys. km.

Bazując na wskazaniach komputera pokładowego, obliczył ile kilometrów jego auto przejechałoby na jednym ładowaniu we wrześniu 2020 i 2021 roku przy utrzymywaniu stałej prędkości 90 km/h. Biorąc pod uwagę prognozowany zasięg oraz średnie zużycie energii podczas pokonywania testowego odcinka wyliczył realną pojemność baterii w kilowatogodzinach. We wrześniu 2020 roku wyniosła ona 58,8 kWh, po roku spadła o ok. 7,5 proc. do 54,4 kWh. Odczytana z systemu deklarowana pojemność była nawet mniejsza i wyniosła 54,1 kWh (spadek o 9 proc.).

Wyniki były szeroko komentowane w internecie. Wiele osób zarzuciło youtuberowi, że jego test bazujący na wskazaniach komputera pokładowego jest nierzetelny i niczego nie dowodzi. On sam zaznaczył, że przeprowadził go raczej z ciekawości, bo sam nie zauważył większej różnicy w zasięgu podczas typowej jazdy.

 

Postanowił jednak udać się do autoryzowanego serwisu Volkswagena, gdzie poprosił o wykonanie profesjonalnego badania. Wykonany w ASO test wykazał spadek pojemności akumulatorów o 8 proc. Całość (w języku angielskim) opisał w powyższym filmie.

Okazuje się więc, że jego obliczenia były całkiem dokładne. Od września do wizyty w ASO minęły dwa miesiące, a właściciel elektryka pokonał nim kolejne 2,5 tys. km, choć trudno powiedzieć, czy to one wpłynęły na zmniejszenie się pojemności o pół punktu procentowego.

Volkswagen Id.3 stracił na zasięgu. Co w tym dziwnego?

Zanim jednak przeciwnicy elektryków stwierdzą, że to dostateczny dowód, że samochody na prąd nie mają przyszłości, należy się kilka słów wyjaśnienia. Strata 8 proc. z realnej pojemności jest bowiem dość spora, jednak raczej nie odbiega od standardów. Akumulatory w samochodach, smartfonach, laptopach, czy jakimkolwiek innym sprzęcie mają to do siebie, że powoli zmniejszają swoją użyteczną pojemność.

W samochodach elektrycznych spadek użytecznej pojemności akumulatorów jest normalny. Szczególnie podczas pierwszego roku od zakupu. Zazwyczaj elektryki tracą w tym czasie kilka procent swojej początkowe pojemności, po czym proces spowalnia i pozostaje już na podobnym poziomie. Trzeba przeprowadzić podobny test np. po kolejnym roku, dwóch i pięciu latach korzystania z auta, aby orzec, czy spadek pojemności faktycznie był niepokojący.

Po drugie, właściciel Id.3 sam przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie korzystał z samochodu do końca zgodnie z zaleceniami producenta. Volkswagen rekomenduje, aby ładować samochód do 80 proc. pojemności akumulatorów i nie rozładowywać poniżej 10 proc. Jazda na elektrycznych "oparach" zdecydowanie szkodzi elektrykom (jazda na rezerwie dla samochodów spalinowych też ma sporo minusów) i powinien wiedzieć o tym każdy posiadacz auta na prąd.

Tymczasem twórca kanału Battery Life najczęściej ładował swojego elektryka do pełna i często rozpoczynał proces uzupełniania energii dopiero, gdy baterie były rozładowane niemal do zera. Ponadto korzystał też z bardzo szybkich ładowarek (szczególnie w pierwszych miesiącach po zakupie), które również nie pozostają bez wpływu na żywotność akumulatorów. Trudno uznać zatem, że ten egzemplarz VW Id.3 użytkowany był w optymalny sposób.

Podsumowując, korzystanie z samochodu niezgodnie z zaleceniami faktycznie może skrócić żywotność akumulatora, jednak w tym przypadku spore znaczenie ma też fakt, że akumulatory w elektrykach najwięcej pojemności użytecznej tracą właśnie podczas pierwszego roku od zakupu. Trudno orzec też, czy wspomniane 8 proc. straty w pierwszy rok to sporo czy nie.

Więcej o: