Nie zdążył zjechać i TIR-em wbił się z poduszki zderzeniowe na S12. Wyszedł z tego cało

Wypadek na nagraniu udostępnionym w sieci przez GDDKiA wygląda bardzo poważnie. Potężny TIR wbił się z dużą prędkością w barierki rozdzielające trasę S12 i zjazd z ekspresówki po drodze "kasując" poduszki zderzeniowe. Kierowca z opresji wyszedł jednak bez szwanku.
Zobacz wideo ID.5 to najnowszy i najładniejszy SUV w nowej submarce VW

Do wypadku doszło 9 listopada późnym wieczorem na trasie S12 na poziomie węzła Lublin-Sławinek. Wczoraj nagranie ze zdarzenia wraz z komentarzem zamieściła na swoim koncie na Facebooku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wbił się w bariery kasując poduszki zderzeniowe

Na nagraniu widzimy wielką ciężarówkę, która ze sporą prędkością zbliża się do zjazdu z trasy S12 na węźle Lublin-Sławinek. Uderza początkowo w poduszki zderzeniowe zamontowane na rozjeździe. Te amortyzują uderzenie TIR-a i zmieniają kierunek jazdy, aby nie wpadł czołowo w bariery energochłonne.

Bezpieczeństwo kierowców jest dla nas najważniejsze, dlatego na drogach ekspresowych instalujemy m.in. poduszki zderzeniowe. W tym przypadku urządzenie spełniło swoją rolę: zamortyzowało uderzenie i nakierowało pojazd w bezpiecznym kierunku

- napisała w opisie do filmu GDDKiA. 

Serwis Auto Świat powołując się na informacje lokalnych mediów donosi, że kierowcą ciężarówki był obywatel Ukrainy, który w chwili wypadku był trzeźwy. Pomimo groźnie wyglądającej sytuacji, nie odniósł on żadnych obrażeń. GDDKiA podaje, że to właśnie zasługa poduszek zderzeniowych, które montowane są na trasach szybkiego ruchu.

Przyczyny wypadku na razie nie są znane. Kierowca najpewniej zagapił się lub nie mógł zdecydować się, czy chce opuścić trasę szybkiego ruchu czy na niej pozostać i koniec końców wylądował na poduszkach zderzeniowych umieszczonych pomiędzy rozjeżdżającymi się drogami. 

Więcej o: