W nocy nielegalnie wieźli ponad 100-tonowego kolosa. Teraz czeka ich równie potężna kara

Transport wagi ciężkiej w kujawsko-pomorskim. Przewoźnik liczył na szczęście i się przeliczył.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Przeciążone ciężarówki to nie nowość na polskich drogach. Jednak ten przewoźnik wszedł na wyższy, cięższy poziom.

Zobacz wideo Prezentacja ID.5

W nocy z 9 na 10 listopada kujawsko-pomorscy inspektorzy ITD zatrzymali w okolicach Torunia zespół pojazdów przewożący maszynę budowlaną, tzw. palownicę. Dla tych, którzy nie widzą do czego służy ta maszyna szybkie wyjaśnienie: jest to maszyna do tworzenia otworów w gruncie.

Ciężarówka razem z transportowaną maszyną ważyła ponad 102 tony. Potrójna oś ciągnika, zamiast dopuszczalnych 27 ton, wywierała na drogę nacisk 39,5 tony. Krótko mówiąc, pojazd był przeciążony, a poza tym na przewożenie takiego sprzętu należy uzyskać zgodę.

W zgodzie, zarządcy dróg wyznaczają m.in. bezpieczne trasy przejazdu, aby ominąć obiekty inżynierskie i inne fragmenty dróg, których stan w wyniku przejazdu pojazdu nienormatywnego mógłby ulec pogorszeniu. Przewoźnik jednak liczył, że mu się upiecze.

Zestaw usunięto na parking depozytowy, do czasu wydania stosownego zezwolenia na przejazd.

Przewoźnika czeka postępowanie zagrożone wysoką karą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.